Niedziela, 16 grudnia 2018. Imieniny Albiny, Sebastiana, Zdzisławy

Dziki Zachód w Mrągowie? Kowboje opanowali miasto!

2018-10-10 18:00:00 (ost. akt: 2018-10-15 18:06:43)

Autor zdjęcia: Anna Jakubowska/FotoFokus

Za nami trzecia edycja zdobywającego coraz większe uznanie w regionie Biegu Kowboja. 6 października w Mrągowie wystartowało blisko 300 ucharakteryzowanych "westernowo" śmiałków. Złoto zgarnął Mieczysław Ćwikowski.

Gdy lata temu dopiero kiełkowała koncepcja Biegu Kowboja, ścierały się dwa poglądy. Pierwszy - czemu miasto o ponad 20 tysiącach ludności nie ma swojej odpowiedzi na wzbierającą na sile modę na biegi ekstremalne? Drugi - czy zorganizowanie takiej imprezy, gdy w okolicy jest już bogata oferta, jest możliwe?

— Jeśli się w coś wierzy i robi się to z pasji, to nie ma opcji, by nie wyszło — wspomina Tomasz Kalinowski, główny organizator Biegu Kowboja. Obecnie nie ma już wątpliwości, bo westernowo-sportowe wyzwanie zdążyło wpisać się już w krajobraz Mrągowa. Potwierdzeniem tego jest stosunkowo przyzwoita frekwencja: na oddzielnych trasach rywalizowało ok. 100 dzieci i 200 dorosłych.

Do pokonania mieli cały szereg przeszkód: ścianki, wspinanie po linie, dwumetrowe doły, zasieki czy "ślizgawkę" zaserwowaną uczestnikom przez partnerów z OSP Sorkwity. Z każdym z elementów trzeba było się zmierzyć będąc "uzbrojonym" w atrybuty z Dzikiego Zachodu.

Poza nowymi przeszkodami, niespodzianką dla uczestników był i dodatkowy "challenge", czyli dodatkowy bieg finałowy, w którym startowali najlepsi z najlepszych. Najskuteczniej z trudami trasy radził sobie Mieczysław Ćwikowski. Srebro przypadło Sylwestrowi Ćwikowskiemu, a brąz Łukaszowi Łukaszewskiemu. Wśród pań najlepsza okazała się Gabriela Dombkowska, której do samego końca po piętach deptały Sylwia Szabelska i Ilona Brusiło.

— Szczerze? Trudno byłoby mi się do czegoś przyczepić przy tej edycji. W skali od 1 do 10 dałbym imprezie dychę. Cała ekipa organizatorsko-sponsorska zagrała jak należy, podobnie jak i uczestnicy —podsumowuje Tomasz Kalinowski.

Wiele wskazuje na to, że przyszły rok w Mrągowie będzie jeszcze bardziej ekstremalny. Na 26 stycznia zaplanowano zimowy debiut imprezy, czyli "Hardcorowy Bieg Kowboja". Solidny wycisk od ekipy Biegu Kowboja będzie można otrzymać także m.in. podczas Pikniku Country oraz przyszłorocznej, "tradycyjnej" odsłony wydarzenia.
— Biegu w klimacie kowbojskim nie ma nigdzie indziej. Przyjeżdżamy od początku, zawsze była świetna zabawa. Tak było i tym razem. Nie zabraknie nas najprawdopodobniej i w przyszłym roku — stwierdził po biegu Jarosław Kordek, przedstawiciel 12-osobowej ekipy klubu Morsy #Reset Szczytno. — Przeszkoda ze "ślizgawką" była świetna. Schładzała organizm, choć trzeba było uważać, by nie nabawić się jakiejś kontuzji — podsumowuje "Dziadek Mors".

Kamil Kierzkowski

http://m.wm.pl/2017/11/orig/kurier-mragowski-430921.jpg
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages