Czwartek, 24 września 2020. Imieniny Dory, Gerarda, Maryny

Drwęca popłynęła w Mrągowie

2018-11-10 07:26:38 (ost. akt: 2018-11-10 07:27:30)

Autor zdjęcia: archiwum klubu

PIŁKA NOŻNA/// Najwyżej sklasyfikowana drużyna naszego powiatu, IV-ligowa Mrągowia Mrągowo, nie miała litości dla przyjezdnych z Nowego Miasta Lubawskiego. Żółto-czarni rozgromili Drwęcę (4:0). Pozostałe zespoły zapadły w "sen zimowy".

Przed meczem można było zaryzykować stwierdzenie, że pojedynek rozgrywany 3 listopada w Mrągowie to typowe starcie Dawida z Goliatem. W roli faworytów występowali podopieczni trenera Tomasza Aziewicza. Gospodarze od dłuższego czasu czają się w okolicy ligowego podium, natomiast Drwęca to ekipa, która nieustannie robi co może, by odbić się od dna tabeli.

Mimo ledwie 1 zwycięstwa w tym sezonie, rywale wciąż dysponują jednak pokaźną grupą kibiców, którzy wierzą, że ów "biblijny Dawid" potrafi zaskoczyć niejednego przeciwnika. Okazało się jednak, że w swojej "procy" Drwęca nie miała tym razem ani jednego kamyczka. W przeciwieństwie do mrągowian, którzy prowadzenie objęli w 27. minucie.

Bramkę otwierającą zdobył Filip Wójcik. Co ciekawe - do siatki trafił strzelając głową, choć był... najniższy na boisku. Piłkarze z Nowego Miasta Lubawskiego nie odpuszczali, jednak ich ofensywne zapędy rozbijały się o szczelną obronę MKS. To, co przez nią się przedarło, pacyfikował stojący między słupkami Marcin Marszałek.

Momentami dość niezbyt efektowne widowisko zmieniło oblicze dopiero w drugiej połowie. Na murawie pojawili się Mateusz Skonieczka i Łukasz Kuśnierz. Nowe siły i doświadczenie wspomnianych zawodników wyraźnie ożywiło grę żółto-czarnych. Ów duet zaliczył zresztą "wejście smoka". Kuśnierz wypatrzył dobrze ustawionego Skonieczkę, automatycznie posłał do niego futbolówkę, a ten popisał się świetnym rajdem w pole karne rywali. Tam odegrał do Kuśnierza, któremu - po wcześniejszym ograniu defensywy Drwęcy - pozostało jedynie zapytać golkipera gości w który róg bramki posłać piłkę. Wybrał ten dalszy i zrobiło się 2:0.

Festiwal strzelecki jednak dopiero się rozkręcał. W 87. minucie na 3:0 podwyższył Mateusz Barszczewski, a w ostatnich sekundach na 4:0 wynik spotkania ustalił Jakub Tomaszewski.

- Młoda drużyna Drwęcy grała dzisiaj bez kompleksów. Bardzo odważnie, wysoko, uniemożliwiała nam grę. Długo utrzymywał się wynik 1:0. I to odzwierciedlało przebieg wydarzeń - stwierdził po meczu trener Tomasz Aziewicz. - Dopiero druga bramka przyniosła mi ulgę. Później wynik podwyższyliśmy, bo rywale opadli z sił, poszli do przodu, a my to wykorzystaliśmy - podsumował szkoleniowiec Mrągowii, który 10 listopada poprowadzi swój zespól przeciw Czarnym Olecko. Mecz odbędzie się w Mrągowie. Start o godzinie 13:30.

Pozostałe zespoły powiatu mrągowskiego występują w klasie A, która - przypomnijmy - rundę jesienną zakończyła już 28 października. Kolejne starty dopiero wiosną.

KK

Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages