Wtorek, 26 stycznia 2021. Imieniny Lutosława, Normy, Pauliny

Podziel się:

Podziel się:

Rozpoczeła sie wojna z Internautą a to polowanie na czarownice w XXI wieku.

Polowanie na czarownice rozpoczęło się na masową skalę, kiedy to papież Mikołaj V nadał inkwizycji prawo do wykonywania egzekucji na osobach oskarżonych o stosowanie czarów. Specjalnie w celu wykrywania czarownic, powołano cały system prokuratorsko-śledczy. Obecnie wojna wydana Polskim internautom przerodziła się w polowanie w sieci na wszystkich i przypomina owe średniowieczne obrzędy. Tym razem wykorzystując przy okazji policje do własnych celów, organizacje i prawnicy z dziedziny ochrony praw autorskich nabijają sobie kasę.

Blady strach padł na internautów. Tysiące Polaków dostaje listy z propozycją nie do odrzucenia albo zapłacą za ściągnięty film albo sprawa trafi do sądu. Dane tych którzy ściągają pliki ustala
prokuratura a na jej pracy żerują kancelarie prawne które chcą wyłudzić pieniądze

Obywatele liczyli na dobre kino teraz przezywają horror trwa wielka obława na internautów w Polsce. Kancelarie prawne wysyłają wezwania do zapłaty za nielegalne ściągniecie plików.

- Oni pozywają ludzi do których nie są pewni czy oni na pewno złamali prawo i grożą im tym postępowaniem karnym które jest bardzo uciążliwe. - mówi informatyk

Sprawa jest prosta. Internauta który nielegalnie ściągnął film dostaje wybór albo zapłaci ponad 500 złotych albo sprawa trafi do sądu. Podobne wezwanie dostają mieszkańcy Mrągowa, pojawiają się też ponaglające e-maile,

- Mąż unikał wszystkich tych a-maili nie odpisywał, nie odpisywał w końcu dali mu spokój.
- Domyślam się że jest dość duża rzesza osób, które zapłacą bo się boją gdyż już dostali taki blankiecik.
- Ponad 3 lata temu został mi zabrany komputer przez policje bo niby miałem jakieś mp3 w nim a do dnia dzisiejszego komputera nie mam. Jest na policji.
- mówią w ulicznej sądzie.

Proceder zatacza coraz szersze kręgi. Niezależnie czy film się obejrzało, ściągnęło czy tylko kliknęło na link do niego, dla kancelarii adwokackich to podstawa do wysłania listu i zawiadomienia prokuratury.

- Internauta, który nielegalnie rozpowszechnia utwór bedzie musiał liczyć się z grzywną, ograniczeniem wolności lub pozbawieniem wolności do 3ch lat nawet. - wyjaśnia adwokat

Do współpracy z prokuraturą zmuszeni zostali dostawcy Internetu stacjonarnego którzy otrzymali wezwania do ujawnienia nazwisk abonentów. Na podstawie adresów IP ustalono dane osobowe 1 000 000 Internautów.

- ktoś mógł np. korzystać z czyjegoś WiFi, przez jego router ściągać, włamać się do komputera lub korzystać z komputera ktoś z jego rodziny, kolega mógł nocować i w tym czasie mógł ściągać pliki. Tak wiec wiele niewinnych ludzi zostanie w ten sposób oskarżonych. Choć takie wezwania są nieetyczne to bardzo opłacalnie zarówno dla wytwórni filmowych jak i kancelarii adwokackich tropiących internautów.

Każdy z nas zapewne chociaż raz w życiu ciągnął coś z Internetu, wiec jak dostanie wezwanie to nie pamięta czy ściągnął, czy był na takiej stronie czy tylko obejrzał. Nie pamiętamy po czasie wiec proceder wysyłania wezwań jest na kierowany na oślep i dużo osób się na to nabierze.

Odbiorcy pism się boja ale nie dlatego że czują się winni. Ich obawy często związane są z policją, która może zatrzymać sprzęt, pozbywając narzędzia pracy oraz cennych danych.
Komputer to coś więcej niż maszyna. On odzwierciedla naszą osobowość A ta winna być pod ochroną konstytucji.

W Niemczech na początku tego roku zakończyła się głośna sprawa kancelarii, która masowo rozsyłała wezwania do zapłaty internautom, którzy oglądali materiały na pirackich serwisach - wykorzystywanie prawa jako narzędzia do zarabiania nazywano wprost, cybertrollingiem. Ostatecznie uznano, że oglądanie utworów za pośrednictwem nielegalnych źródeł nie podlega penalizacji. Ile osób uiściło opłatę "dla świętego spokoju" (tym bardziej że niemiecka kancelaria reprezentowała również filmy pornograficzne) nie wiadomo.
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Zdzishard Bajkowski oraz opublikowany na portalu Mrągowo: Piszą do internautów: 500 złotych albo sąd
Oceń artykuł:

5.00

(3)