Piątek, 22 listopada 2019. Imieniny Cecylii, Jonatana, Marka

Podziel się:

Podziel się:

ONI NIE WIEDZĄ

Oni nie rozumieją tego, że my ludzie na Planecie Ziemia, czyli Ziemianie zmieniamy się coraz szybciej. Oni nie mają pojęcia, że stajemy się coraz lepsi, że każdego dnia jesteśmy lepsi niż byliśmy wcześniej. Oni nie wiedzą, że ewolucja przyspiesza.

21.12.2012r. byłem rozgoryczony. Dlaczego? Oczekiwałem tego, co się nie wydarzyło w świecie materialnym. A przecież, to co ważne, wydarzyło się, odbyło się w świecie duchowym, czyli w świecie naszych myśli i naszych emocji. Wiele osób nie zauważyło tej przemiany. Oni nie są świadomi tego, co się wydarzyło i wyśmiewają się, szydzą, kpią i ironizują z tych, co pisali i mówili o wielkiej transformacji duchowej. A nawet uważają za chorych psychicznie, tych co pisali i mówili o wielkiej transformacji duchowej, nazywanej też wzniesieniem, przebudzeniem, przejściem do czwartego wymiaru, przejściem do czwartej gęstości, początkiem epoki serca, początkiem złotej ery, początkiem cywilizacji miłości, itd.

Oni nie rozumieją tego, że my ludzie na Planecie Ziemia, czyli Ziemianie zmieniamy się coraz szybciej. Oni nie mają pojęcia, że stajemy się coraz lepsi, że każdego dnia jesteśmy lepsi niż byliśmy wcześniej. Oni nie wiedzą, że ewolucja przyspiesza. Oni nie są świadomi tego, że 21.12.2012r., czyli w ciągu jednego, czy nawet trzech dni nie miała nastąpić jakaś ,,rewolucja duchowa”, ponieważ ewolucja, czyli rozwój duchowy ludzi jest procesem. Doskonałym procesem. Wolniejszym lub szybszym, ale procesem. A ten doskonały proces, teraz polega na tym, że z ludzi nieodpowiedzialnych stopniowo przemieniamy się w ludzi odpowiedzialnych. Coraz więcej ludzi zaczyna zachowywać się odpowiedzialnie. A to wywołuje już skutki w świecie materialnym.

Człowiek

Niektórzy ludzie nie potrafią okazywać swoich emocji. A inni ludzie wyrażają swoje emocje w sposób bardzo naturalny. Co to są emocje?

Emocja, to e – moc – ja. Rozwijając dalej znaczenie słowa emocja otrzymujemy: energia – moc – ja. Teraz ustawiając te trzy elementy we właściwej kolejności otrzymujemy: ja – energia – moc, ostatecznie otrzymujemy: ja - jestem - energią - mocy, ja jestem mocą. Ja jestem mocą tworzenia, ja jestem mocą sprawczą istnienia. Emocje, to energia w ruchu.

Teraz jest okres, w którym ludzie masowo aktywują swoją moc, masowo budzą uśpioną swoją moc. Więcej szczegółów w tej sprawie znajdziesz w części ,,Rozwój emocjonalny”.

Emocje, to iluzje i uczucia. Skąd one pochodzą? Człowiek to dusza, umysł i ciało. Umysł (ego), to energia strachu i źródło myśli negatywnych, czyli źródło iluzji. Dusza, to energia miłości, czyli źródło uczuć i źródło myśli pozytywnych, czyli prawdy o nas. Zatem umysł to energia strachu, a dusza to energia miłości. Poszukaj w internecie symbol YIN I YANG. Białe to symbol duszy (światło), a czarne to symbol umysłu (mrok). To jedna i ta sama energia o przeciwnych biegunach, jak biegun dodatni i biegun ujemny tej samej baterii. To jedna i ta sama energia o przeciwnych biegunach jak biegun dodatni i biegun ujemny magnesu. Jak magnetyczny biegun północny i południowy Planety Ziemia.

Co to są iluzje? Iluzje są przeciwieństwem, tego czym jesteśmy naprawdę. Iluzje są tym, kim nie jesteśmy. Iluzje, to urojenia, to nieprawda o nas, to złudzenia, to maja, mity, nierzeczywistość zrodzona w umyśle, czyli matrix. A suma wszystkich iluzji, to strach. Główną iluzją jest strach. A z niego wypływają pozostałe iluzje, np. podziału (czyli odrębności, separacji), potrzeby, przegranej i wygranej, niedoboru, wymogu, osądu, potępienia, uwarunkowania, wyższości i niższości (czyli nierówności), niewiedzy. Innymi bardziej znanymi iluzjami są: dobro i zło, lepszy i gorszy, niebezpieczeństwo, wstyd, poczucie winy, poczucie krzywdy, gniew (złość), wściekłość, chciwość, zazdrość, nienawiść, głupota, wrogość, żądza władzy, żądza sławy, żal, rozpacz, pesymizm, ironia, kpina, drwina, szyderstwo, itd. Zatem ci prześmiewcy, o których napisałem na początku wyrażają iluzje.

Co to są uczucia? Uczucia, to rzeczywistość, to prawda o nas, to my. My jesteśmy uczuciami stworzonymi w duszy z miłości. A suma wszystkich uczuć, to miłość. Miłość (czyli jedność, brak podziałów), to źródło wszystkich uczuć. Uczuciami są: wybaczenie, bezpieczeństwo, radość, szczęście, życzliwość, godność, szacunek, tolerancja, optymizm, spokój, odpowiedzialność, uczciwość, sprawiedliwość, równość, akceptacja, mądrość, wolność, itd.

Iluzje są przeciwieństwem uczuć. Uczucia i iluzje można poukładać w pary. I tak, smutek jest iluzją powstałą ze strachu w umyśle. A radość jest przeciwieństwem smutku. Radość jest uczuciem powstałym z miłości w duszy. Szczęście jest uczuciem powstałym z miłości w duszy, a nieszczęście jest iluzją powstałą ze strachu w umyśle. A nieszczęście jest przeciwieństwem szczęścia. Nietolerancja jest iluzją powstałą ze strachu w umyśle. A jej przeciwieństwo, czyli tolerancja jest uczuciem powstałym z miłości w duszy. Nieuczciwość jest iluzją powstałą ze strachu w umyśle. A jej przeciwieństwo, czyli uczciwość jest uczuciem powstałym z miłości w duszy. Nieodpowiedzialność jest iluzją powstałą ze strachu w umyśle, a odpowiedzialność jest uczuciem powstałym z miłości w duszy. Iluzją jest żądza władzy a uczuciem jest wolność, iluzją jest wstyd a uczuciem jest bezwstydność, iluzją jest chciwość a uczuciem jest hojność, itd., itd.

A prawidłowość w rozwoju duchowym, czyli emocjonalnym jest taka, że najpierw doświadczamy i wyrażamy iluzje powstałe w umyśle, a potem doświadczamy i wyrażamy uczucia powstałe w duszy.

Rozwój myślowy

Ci prześmiewcy, o których pisałem na początku, nie uświadamiają sobie, że coraz szybciej rozwijamy się mentalnie, czyli myślowo. Oni nie dostrzegają tego, że nasz sposób myślenia bardzo szybko zmienia się z negatywnego (pochodzącego z umysłu) na bardziej pozytywny (który pochodzi z duszy). Można powiedzieć, że stajemy się coraz bardziej postępowi i nowocześni. Nowocześni, czyli nowo – cześni, czyli coraz bardziej przystosowani do ,,nowych czasów”. Wydobywamy z sobie, tworzymy, kreujemy coraz więcej myśli nowych, których źródłem jest dusza. Stajemy się coraz bardziej aktywni, kreatywni i twórczy. Coraz szybciej porzucamy stare schematy myślowe i zastępujemy je ciągle nowymi schematami mentalnymi. Coraz rzadziej posługujemy się w procesie myślowym umysłem (ego), a coraz częściej w procesie myślowym korzystamy z duszy.

Rozwój emocjonalny

Ci prześmiewcy, o których pisałem na początku, nie uświadamiają sobie, że coraz szybciej rozwijamy się duchowo, czyli emocjonalnie. Dotychczasowe emocje wyrażamy w inny sposób oraz wyrażamy nowe emocje, dotychczas nam nie znane i nie doświadczane. Teraz wyrażamy emocje, których wcześniej nie wyrażaliśmy. Ci prześmiewcy nie uświadamiają sobie, że jesteśmy coraz bardziej uduchowieni. Co to znaczy uduchowieni? Zacznę od początku tego procesu.

Ludzie, którzy nie potrafią okazywać swoich emocji są emocjonalnie zablokowani. Skutkiem długotrwałej blokady emocjonalnej jest depresja. W okresie depresji ludzie zmagają się z poczuciem winy. Obwiniają siebie lub innych. Ci, co obwiniają siebie, niekiedy popełniają samobójstwo, ponieważ nie są w stanie wytrzymać tego cierpienia. Po okresie depresji następuje ,,emocjonalny wybuch”.

Ludzie dotychczas skryci, zamknięci w sobie, nie kontaktowi, unikający innych ludzi, ukrywający swoje emocje, powstrzymujący okazywanie swoich emocji, ludzie blokujący swoje emocje, tłumiący i tłamszący swoje emocje, teraz masowo ,,wybuchają emocjonalnie”. Emocje w nich aż kipią. Teraz otwarcie wyrażają, uzewnętrzniają, wyładowują swoje emocje w sposób destrukcyjny, czyli atakując fizycznie i atakując psychicznie innych ludzi, zwierzęta, drzewa. Ludzie dotychczas potulni i ulegli nagle buntują się, ,,wybuchają emocjonalnie” i stosują przemoc, czyli nadużywają swojej energii mocy jaka posiadają. Przemoc, to prze – moc, czyli ,,prze - holowanie”, ,,prze - gięcie”, prze - kroczenie dopuszczalnych granic przy użyciu energii mocy.

A ta, dotychczas była u nich uśpiona. A oni sami, nie zdawali sobie sprawy, że coś takiego w nich drzemie, że oni są zdolni do takich zachowań. Ci nowo otwarci emocjonalnie, dopiero ,,uczą się” wyrażania swojej energii, czyli swoich emocji konstruktywnie, czyli bez atakowania. Jednak jest to dość długi proces. To dlatego teraz jest tak dużo przemocy fizycznej i przemocy psychicznej (osądzania, potępiania, wyzwisk) dookoła nas. Przecież wszystkie sprawy w sądach karnych dotyczą wyrażania emocji słowami lub czynami w sposób destrukcyjny. Albo słowami i czynami jednocześnie.

Dlatego powszechnym, masowym zjawiskiem społecznym jest poniżanie innych a wywyższanie siebie. To zjawisko można opisać tak. ,,on jest zły/ona jest zła, a ja jestem dobra/ dobry” lub ,,on jest gorszy/ona jest gorsza, a ja jestem lepszy/ lepsza”. Jest też zjawisko odwrotne, czyli poniżanie siebie a wywyższanie innych. Niższość i wyższość (reklama, propaganda, kult jednostki, gwiazdorstwo, celebryctwo, tytułomania, rywalizacja, dyskryminacja, przywileje), to iluzje nierówności powstałe w umyśle, czyli w energii strachu. A prawda jest taka, że każda/y z nas jest inna/y, a wszyscy jesteśmy równi. Równość to uczucie powstałe w duszy, czyli z energii miłości.

Ludzie dotychczas otwarci emocjonalnie wyrażający swoje emocje destrukcyjnie, masowo zaczynają swoje emocje wyrażać konstruktywnie, czyli bez atakowania. Oni stają się asertywni.

Ludzie dotychczas otwarci emocjonalnie wyrażający swoje emocje konstruktywnie (asertywni) doświadczają i wyrażają nowe dotychczas nie znane im emocje. Słowami, mową, gestami, ruchami ciała (mowa niewerbalna, mowa ciała) uzewnętrzniają, okazują swoje emocje z ,,coraz wyższej półki”, emocje coraz wznioślejsze, emocje o coraz wyższym poziomie wibracji. Wyrażają te emocje coraz intensywniej i głębiej. Psycholodzy mówią, że wzrasta ich inteligencja emocjonalna. Dodam, że również zmienia się ich zmysłowość.

W świecie materialnym człowiek ma pięć zmysłów materialnych i jeden zmysł duchowy. Te pięć zmysłów materialnych to: wzrok (oczy), słuch (uszy), węch (nos), smak (usta), dotyk (skóra). U tych ludzi bardzo intensywnie rozwija się pięć zmysłów. Oni widzą to, czego nie widzą inni ludzie, słyszą to, czego nie słyszą inni ludzie, wyczuwają zapachy jakich nie czują inni ludzie, ich intensywność smakowa jest o wiele większa, ich skóra jest bardzie wrażliwa na bodźce dotykowe. Również rozwija się ich szósty zmysł - intuicja, czyli tak zwany głos serca, czyli głos wewnętrzny. Ten głos wewnętrzny, to bardzo cichy głos wydobywający się z wnętrza duszy.

Ci ludzie stają się bardzo spostrzegawczy, wrażliwi i empatyczni, czyli współczujący. A są jeszcze ludzie bardziej rozwinięci duchowo, czyli emocjonalnie. W tym artykule nie będę o nich pisał.

Ale główną, podstawową emocją jaką doświadcza i wyraża większość Ziemian na obecnym etapie ewolucji jest ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Coraz szybciej z ludzi nieodpowiedzialnych przemieniamy się w ludzi odpowiedzialnych. Na czym to polega?

Iluzje, czyli mrok, to mroczna, ciemna strona naszej osobowości, którą niechętnie okazujemy na zewnątrz. Najczęściej nie przyznajemy się do niej. Wypieramy się jej. Zaprzeczamy, że ona istnieje. Właśnie tak zachowują się ludzie nieodpowiedzialni. Oni nie przyznają się do tego, co powiedzieli lub zrobili i obwiniają za to innych. Kłamią i manipulują aby uniknąć konsekwencji swojego zachowania.

Natomiast ludzie już odpowiedzialni, czyli na wyższym poziomie rozwoju duchowego, otwarcie przyznają się do tego, co powiedzieli i co uczynili. Ci ludzie otwarcie wyrażają swoje iluzje w sposób konstruktywny, czyli nie atakując innych i ponoszą wszelkie konsekwencje swojego zachowania (słów i czynów). Natychmiast przyznają się do ,,swoich błędów” i nie obwiniają innych. Jak najszybciej starają się naprawić szkodę, stratę, ,,krzywdę”. Oni nie kłamią i nie manipulują.

Masowo na Planecie Ziemia wzrasta zainteresowanie rozwojem osobowości, czyli rozwojem duchowym (emocjonalnym). Coraz więcej jest na ten temat artykułów, książek, płyt, kaset, filmów, audycji radiowych i telewizyjnych, warsztatów, grup wsparcia, trenerów rozwoju osobowości, psychologów, psychoterapeutów, nauczycieli duchowości, itd. Coraz więcej osób medytuje. Nawet organizowane są światowe, czyli globalne wspólne medytacje tego samego dnia i o tej samej godzinie na całej Planecie Ziemia. Masowo wzrasta zainteresowanie kulturą dalekiego wschodu, która jest bardziej ,,uduchowiona”, niż nasza zachodnia kultura komercyjna. Wzrasta zainteresowanie jogą, ezoteryką, wiedzą o duchowości.

Zatem rozwijamy się duchowo, czyli emocjonalnie coraz szybciej. Jesteśmy coraz bardziej uduchowieni. Coraz rzadziej posługujemy się w procesie kreacji ( w życiu) umysłem (ego), czyli w coraz mniejszym stopniu jesteśmy ego – istami, ego - centrykami. a coraz częściej w procesie samookreślania, samourzeczywistniania i samorozwoju korzystamy z duszy, tworzymy duszą, czyli jesteśmy coraz bardziej uduchowieni. Z ludzi dotychczas nastawionymi bardziej na branie (chciwość) stajemy się ludźmi nastawionymi bardziej na dawanie (hojność).

Na przykładzie tego, co dzieje się w kolejnych latach w dniach finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, można stwierdzić, że hojność Polaków wzrasta. Stajemy się coraz bardziej humanitarni. Pojawiają się jak ,,grzyby po deszczu” różne organizacje humanitarne. Przybywa różnego rodzaju wolontariuszy. Szybko rozwija się ruch obrońców praw człowieka. Zaczynamy coraz bardziej dbać o swoje zdrowie. Rozwija się profilaktyka zdrowotna. Coraz częściej poszukujemy ,,zdrowej żywności”. Wzrasta zainteresowanie medycyną naturalną. Ludzie, którzy uwolnili się już od iluzji wstydu tworzą ruch naturystów, czyli chodzą nago na plażach i nie tylko.

Stajemy się coraz bardziej humanitarni i to nie tylko wobec innych ludzi, ale również wobec zwierząt. Traktujemy je coraz lepiej, rozwija się ruch obrońców praw zwierząt. Często zmieniana jest ustawa o ochronie praw zwierząt wprowadzająca przepisy prawa coraz bardziej korzystne dla zwierząt. Przybywa wegetarian. Stajemy się coraz bardziej humanitarni również wobec Planety Ziemia. Szybko rozwija się ruch ekologiczny. Stajemy się coraz bardziej ekologiczni.

Coraz szybciej zmienia się nasze zachowanie, nasze postępowanie, podejmujemy innego rodzaju działania, dokonujemy innych wyborów. Zmieniają się nasze czyny. Coraz częściej rezygnujemy z robienia tego, co szkodziło nam, co powodowało krzywdę, cierpienie, stratę innym ludziom. Coraz częściej rezygnujemy z robienia tego, co szkodziło, co powodowało krzywdę, cierpienie, stratę zwierzętom, roślinom, Planecie Ziemia. Teraz coraz częściej staramy się pomagać, a nie szkodzić.

Tak właśnie przebiega proces przyspieszonej transformacji duchowej Ziemian, czyli mieszkańców Planety Ziemia. To jest wielkie, emocjonalne, czyli energetyczne przebudzenie Ziemian. Po 21.12.2012r. jesteśmy w fazie kulminacyjnej przyspieszenia ewolucyjnego, czyli rozwoju duchowego, czyli rozwoju emocjonalnego na Planecie Ziemia. Stopniowo ale coraz szybciej przeobrażamy się z ,,poczwarki” w ,,pięknego motyla”.

Życie

Człowiek jest istotą emocjonalną. Istotą życia są emocje. W życiu chodzi właśnie o emocje. Zatem co to jest życie? Życie to, doskonały proces samorozwoju duchowego, w którym nie ma przypadków, zbiegów okoliczności, wypadków, kary boskiej, pecha, fatum, trafu, złej karmy czy złego losu. Wszystko, co się wydarza ma swoją przyczynę i skutek. Życie polega na doświadczaniu i wyrażaniu emocji (iluzji i uczuć). Wszystko, co wydarza się w życiu jest wyborem duszy. Przyczyna jest tylko jedna. Zawsze jest nią wybór duszy. To dusza wybiera jakich emocji zamierza doświadczyć.

Co to jest rozwój? To proces rozwijania tego, co wcześniej zostało zwinięte. Tak jak cukierek, który wcześniej został zawinięty w papierek. I aby go zjeść trzeba rozwinąć papierek. Podobnie jest z duszą. Dusza przed połączeniem się z ciałem materialnym opracowuje dla siebie plan, scenariusz ,,na życie”, czyli wybiera jakich emocji (iluzji i uczyć) zamierza doświadczyć i wyrazić. A po połączeniu się z ciałem materialnym zapomina tego scenariusza. Ale jest coś, co jej przypomina i podpowiada, co pomyśleć, co powiedzieć i co zrobić, aby zrealizować ten swój plan, scenariusz. Jest to głos wewnętrzny, czyli głos serca, czyli intuicja, o której pisałem wcześniej.

Życie to proces stwarzania siebie, to proces przypominania sobie kim się jest (uczuciami). Przypominania sobie, że nie jesteśmy iluzjami pochodzącymi ze strachu (z umysłu) lecz, że jesteśmy uczuciami, których źródłem jest miłość (dusza). Przypominamy sobie, że jesteśmy różnorodnymi uczuciami pochodzącymi z miłości, którą jest dusza. A miłość, to suma wszystkich uczuć.

Nasza świadomość wzrasta. Jesteśmy coraz bardziej świadomi tego kim jesteśmy. Poprzez coraz szybsze doświadczanie tego, jacy nie jesteśmy (iluzje) i jacy jesteśmy (uczucia), przypominamy sobie kim jesteśmy. Przypominamy sobie, że jesteśmy nieśmiertelnymi duszami. Przypominamy sobie, że wszystko jest jedną wieczną duszą.

A ciało materialne? Ciałem materialnym wyrażamy nasze emocje powstałe w umyśle lub w duszy. A ciało materialne jest instrumentem, za pośrednictwem którego doświadczamy i wyrażamy swoje emocje w świecie materialnym, czyli żyjemy. A robimy to wyrażając myśli i emocje powstałe w umyśle lub w duszy jako słowa używając narządów mowy. Wyrażamy nasze emocje poprzez czyny, czyli decydując, wybierając, działając, zachowując się, postępując w określony sposób. Słowami i czynami pokazujemy innym jacy teraz jesteśmy, czyli jakie emocje wyrażamy, okazujemy, uzewnętrzniamy, objawiamy siebie teraz. Nasze emocje wyrażamy głową, rękoma, nogami i innymi częściami ciała. Emocje widać przede wszystkim na twarzy. Nasze wybory emocjonalne, decyzje, wyrażanie emocji, okazywanie emocji realizujemy ciałem.

Każde słowo i każdy czyn człowieka jest wyrażeniem jakiegoś lub jakichś emocji. Ci co są zazdrośni potrafią zabić. Mściwi i rozgniewani również. Nieuczciwi kradną i rabują. Korupcja, to nieuczciwość i chciwość. Ci co kochają pomagają innym, dzielą się z innymi wszystkim co mają. Wszystkie ludzkie decyzje, wybory, działania w sferze polityki, gospodarki, ideologii wynikają, mają swoje źródło, mają swoją przyczynę, albo w strachu, albo w miłości. Innej możliwości nie ma.

Zatem wszystko w życiu służy celowi jakim jest rozwój duchowy, czyli rozwój uczuciowy. Doświadczamy różnych emocji (iluzji i uczuć), abyśmy osiągnęli taki stan świadomości, taki stan rozwoju duchowego jaki osiągnął Budda, Jezus, Kryszna, Mahomet, Sathya Sai Baba i wielu innych mistrzów duchowych. Abyśmy osiągnęli zbawienie (wybawienie od niepamięci kim jesteśmy), stan przebudzenia, stan oświecenia, samorealizację, nirwanę. Zatem wszystko co dzieje się w życiu służy realizacji zamierzeń duszy. Tak się sprawy mają w wymiarze jednostkowym.

Ale jest jeszcze coś takiego, jak świadomość zbiorowa, grupowa. Świadomość rodziny, świadomość klanu, świadomość miejscowości, świadomość regionu, świadomość narodu, świadomość planetarna. O tym nie będę pisał w tym artykule.

Moje osobiste wnioski

21.12.2012r. byłem rozgoryczony. Dlaczego? Oczekiwałem tego, co się nie wydarzyło w świecie materialnym. Zatem przyjąłem założenia, że wydarzy się to i tamto. Nieważne co. Uwierzyłem innym, przyjąłem założenia, że wydarzy się to i tamto. A skoro nie pojawiły się te wydarzenia, powstała u mnie emocja rozgoryczenia. A rozgoryczenie to emocja, czyli iluzja powstała w umyśle, a nie w duszy. Rozgoryczenie to iluzja pochodząca ze strachu, a nie z miłości. Zatem oczekiwanie i rozgoryczenie powstało w moim umyśle, a nie w duszy.

Rozgoryczenie nie pojawiłoby się gdybym akceptował wszystko takie, jakie jest bez oczekiwania czegokolwiek, czyli gdybym w dniu 21.12.2012r. niczego nie oczekiwał, a wszystko akceptował. Gdybym tworzył swoją rzeczywistość duszą, a nie umysłem. Akceptacja to uczucie powstałe, pochodne, pochodzące, wypływające z miłości, czyli powstałe w duszy.

Zatem stawiam sobie cel dalszego rozwoju duchowego, czyli akceptowanie wszystkiego, takie jakie jest, bez oczekiwania czegokolwiek, bez oczekiwania jakiegokolwiek rezultatu. Zatem stawiam sobie cel - żyć, marzyć, myśleć, działać, tworzyć dla samego tworzenia, bez oczekiwania jakiegokolwiek rezultatu tworzenia. Wtedy nie będę rozgoryczony, zawiedziony, zaskoczony, sfrustrowany, rozgniewany, itd. Wtedy nie stworzę i nie doświadczę iluzji. Mój cel, to tworzyć duszą, a nie umysłem.

Takie wyciągnąłem wnioski z tego, co się nie wydarzyło w świecie materialnym, ale wydarzyło się w moim wewnętrznym świecie duchowym. To, co nie wydarzyło się 21.12.2012r. w świecie materialnym, było dla mnie inspiracją do napisania tego artykułu.


myślę i czuję, a więc istnieję.

radek
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: zenon ryszard kakowski
Oceń artykuł:

4.83

(6)