Sobota, 14 grudnia 2019. Imieniny Alfreda, Izydora, Zoriny

Podziel się:

Podziel się:

NIEDEMOKRATYCZNIE, CZYLI JEDNOOSOBOWO – CZ.2

W Polsce nie ma demokracji. W Polsce od wieków jest PATRIARCHAT i od około stu lat PARTIOKRACJA, czyli rządy wodzów scentralizowanych, hierarchicznych i wieloszczeblowych struktur społecznych.

Tekst ten jest kontynuacją mojego wcześniejszego tekstu NIEDEMOKRATYCZNIE, CZYLI JEDNOOSOBOWO – CZ.1. Dlatego najpierw polecam ci przeczytać tekst NIEDEMOKRATYCZNIE, CZYLI JEDNOOSOBOWO – CZ.1.

,,Demokracja"

Co to jest DEMOKRACJA? DEMOS znaczy LUD, KRATOS znaczy WŁADZA, zatem DEMO - KRACJA oznacza SPRAWOWANIE WŁADZY PRZEZ LUD, CZYLI LUDOWŁADZTWO, CZYLI DECYDOWANIE PRZEZ WSZYSTKICH. Demokracja to nie system parlamentarny z wieloma partiami politycznymi, ponieważ jest to systemem politycznego sprawowania władzy mniejszości nad ogromną większością.

Demokracja to władza ludu, to ludowładztwo, to udział wszystkich w rozstrzyganiu spraw publicznych. Samorząd jest najbardziej demokratyczną strukturą społeczną, a zakres wolności ludzi w grupie, która utworzyła samorząd jest największy. Demokracja to sfederowane samorządy, to sieć samorządów obejmująca wszystkie dziedziny działalności ludzi.

Kobiety nie ,,pchają" się do polityki

W Polsce nie ma demokracji. W Polsce od wieków jest PATRIARCHAT i od około stu lat PARTIOKRACJA, czyli rządy wodzów scentralizowanych, hierarchicznych i wieloszczeblowych struktur społecznych. Najliczniejsze partie polityczne mają zaledwie kilka tysięcy członków, przy ponad 38 milionach Polaków. W partiach tych rządzi kilkudziesięciu lub kilkunastu polityków, którzy są mężczyznami. To mężczyźni stworzyli te scentralizowane, hierarchiczne i wieloszczeblowe struktury społeczne (partie polityczne, kościoły, firmy, administrację państwową, armię, policję, itd.) i nie dopuszczają kobiet do kluczowych stanowisk w tych strukturach społecznych.

Kobiety są zepchnięte na margines w decydowaniu o sprawach publicznych. Właśnie na tym polega patriarchat. Na monopolu mężczyzn w decydowaniu we wszystkich najważniejszych sprawach społeczeństwa. Na dyskryminacji kobiet w możliwości decydowania o najistotniejszych sprawach społecznych. Na faworyzowaniu mężczyzn i interesów ludzi bogatych. A dyskryminowaniu i wykluczaniu ludzi biednych i kobiet. Ludzie bogaci mają ogromny wpływ na decyzje polityków w sprawach publicznych.

Ludzie biedni nie mają możliwości decydowania o sprawach publicznych. To przecież ludzie bogaci finansują polityków i ich kampanie wyborcze. I to oni ,,z tylnego siedzenia" rządzą politykami. Politycy to marionetki gdzie sznureczkami pociągają najbogatsi kapitaliści.

Właśnie dlatego kobiety od wielu wieków domagają się równości dla mężczyzn i kobiet. Dlatego od wieków kobiety domagają się równouprawnienia, czyli równości dla obu płci, czyli równego traktowania mężczyzn i kobiet we wszystkich sprawach publicznych. Ale panowie – władcy nie chcą dzielić się władzą z kobietami i zazdrośnie strzegą swojego monopolu na władzę. Właśnie dlatego kobiety unikają polityki i angażują się publicznie głównie w tzw. trzecim sektorze, w organizacjach pozarządowych, organizacjach NGO, czyli w organizacjach społecznych. Tam zajmują się głównie pomaganiem ludziom biednym, chorym, pokrzywdzonym, czyli w organizacjach humanitarnych. Zajmują się organizowaniem pozalekcyjnych zajęć oświatowych i wypoczynku dla dzieci, młodzieży i osobom starszym, organizacją edukacji ekologicznej i aktywnie działają w organizacjach ekologicznych, zajmują się organizowaniem działalności kulturalnej i artystycznej.

To głównie mężczyźni w swojej działalności publicznej kierują się żądza władzy, czyli brania dla siebie. A kobiety w swojej działalności publicznej kierują się współczuciem, wolą pomagania i dawania dla innych. Kobiety są bardziej odpowiedzialne za siebie i za innych niż mężczyźni. Jak z tego wynika motywy aktywności publicznej mężczyzn i kobiet są przeciwnie skierowane.

A z drugiej strony kobiety nie ,,pchają" się do tych struktur hierarchicznych, ponieważ kobiety intuicyjnie wiedzą, że ,,wejście" w te struktury niczego nie zmieni. Nie zmieni to sposobu sprawowania władzy. Kobiety intuicyjnie wiedzą, że w tych hierarchicznych strukturach ograniczania wolności stworzonych przez mężczyzn będą musiały podporządkować się mężczyznom, ponieważ to mężczyźni są ,,mistrzami" w walce o władzę, w stosowaniu przemocy fizycznej i psychicznej wobec innych mężczyzn, kobiet, dzieci i zwierząt, intrygach politycznych, manipulacjach, kłamstwach, zastraszaniu, grożeniu, szantażowaniu, przekupywaniu, obiecywaniu bez zamiaru spełniania tych obietnic, itd.

To głównie mężczyźni zajmują się zabijaniem ludzi i zwierząt. To głównie mężczyźni zajmują się wszelkimi formami rywalizacji. To głównie mężczyźni zajmują się walką o władzę. Dlatego kobiety nie dają się ,,wciągną" do scentralizowanych, hierarchicznych i wieloszczeblowych struktur władzy utworzonych przez mężczyzn i sterowanych przez mężczyzn nawet poprzez ,,parytety wyborcze" stworzone przez mężczyzn. Udział kobiet w takiej machinie władzy jest wbrew ich naturze. Kobiety, które dały się wciągnąć w te scentralizowane, hierarchiczne i wieloszczeblowe struktur władzy, to kobiety żądne władzy, czyli chciwe na władzę. Takie kobiety niczym nie różnią się od polityków – mężczyzn.

Walka o wpływy w aparacie władzy jest bardzo brutalna. Kobiety unikają brutalności i ludzi, którzy stosują takie metody. Politycy pilnie strzegą swoich tajemnic w jaki sposób zdobyli dominującą pozycje w grupie. Dziennikarze nie dowiadują się o zakulisowych metodach działania polityków. Informacje takie nie dostają się do mediów. A jeżeli nawet dziennikarze dowiadują się o takich sprawach, to nie publikują takich informacji, aby nie narazić się politykom. A politycy mają ogromne możliwości uciszenia niesfornego dziennikarza. Dlatego dziennikarze unikają publikowania prawdy o politykach. Przecież jako dziennikarz można wygodnie i bezpiecznie żyć publikując to, co podyktują im sami politycy lub ich spece od propagandy.

Do tego można jeszcze dodać sprzedajnych i dyspozycyjnych dziennikarzy, którzy przygotują, opublikują lub wygłoszą każdy gniot za odpowiednią sumę pieniędzy lub inną korzyść. Zawsze znajdą się dyspozycyjni dziennikarze wobec polityków gotowi stosować metody propagandy sukcesu ,,swojego" polityka i metody propagandy klęski konkurencyjnego polityka.

Dla nas propagandyści przygotowują specjalnie spreparowane laurki o swoich zleceniodawcach, którzy im dużo płacą za to, aby kandydat na wodza miał jak najwięcej ,,popieraczy", aby miał jak największy elektorat. To dlatego właśnie kobiety nie ,,pchają" się do polityki. Kobiety są bardziej nastawione na uczciwość, odpowiedzialność, prawdomówność, wolność, równość, współpracę i na współdziałanie, na pomaganie, a nie na rywalizację, bardziej na dawanie niż na branie, czyli na tworzenie społecznych więzi partnerskich opartych na równowadze brania i dawania. A właśnie na takich zasadach działa samorząd, a nie partia polityczna czy każda inna organizacja hierarchiczna.

Samorządność

SAMORZĄDNOŚĆ jest przeciwieństwem JEDNOOSOBOWEGO kierowania, jednoosobowego rządzenia, jednoosobowego sprawowania władzy, jednoosobowego decydowania. Strukturą społeczną, w której władza jest najbardziej podzielona, rozdzielona pomiędzy ludzi, rozproszona, zdecentralizowana, zdemokratyzowana, w sprawowaniu której uczestniczy najwięcej osób, jest SAMORZĄD.

W samorządzie decyzje są podejmowane WIELOOSOBOWO, grupowo, zespołowo, kolegialnie, kolektywnie, razem, wspólnie. Decyzje podjęte w samorządzie są wyrazem zbiorowej woli społeczności tworzącej samorząd, a nie woli tylko jednej osoby, jak w przypadku władzy jednoosobowej, czyli przy podejmowaniu decyzji przez jedną osobę. Samorząd jest formą sprawowania władzy wieloosobowej we wspólnocie, czyli przez wszystkich członków wspólnoty. W samorządzie wszyscy członkowie grupy mogą uczestniczyć w podejmowaniu decyzji. Aby jakakolwiek decyzję podjąć trzeba negocjować, szukać porozumienia z innymi, szukać kompromisu, szukać takiego rozwiązanie które zadowoli wszystkich lub przynajmniej większość.

W samorządzie nie ma zastosowanie ,,prawo silniejszego", czyli narzucanie woli jednostki innym osobom w grupie, czyli przez tego kto sprawuje władzę jednoosobowo. W scentralizowanej strukturze władzy to ludzie władzy kontrolują poddanych. W samorządzie wszyscy członkowie samorządu, czyli samorządowcy, kontrolują, ,,patrzą na ręce" osobom podejmującym decyzje.

W przeciwieństwie do partii politycznych i innych scentralizowanych struktur utworzonych przez ludzi, w samorządzie nie chodzi o władzę nad innymi ludźmi, lecz o JEDNOŚĆ, o siłę, o moc, gdyż W JEDNOŚCI LEŻY SIŁA. Z jedności wypływa moc. Poczucie jedności daje wewnętrzną moc spełniania czegokolwiek. Moc tworzenia czegokolwiek bierze się z wewnętrznej siły, z wewnętrznej mocy, które są dziełem jedności. Moc tworzenia bierze się wewnętrznej siły, a nie z zewnętrznej władzy. W samorządzie chodzi o moc płynącą ze współpracy i współdziałania, o moc płynąca ze wspólnoty, a nie o władze nad innymi osobami.

W samorządzie nie występują pomiędzy ludźmi więzi pionowe, typowe dla scentralizowanych, hierarchicznych i wieloszczeblowych struktur politycznych. W samorządzie istnieję tylko więzi poziome pomiędzy ludźmi oparte na zasadzie równości i wolności wszystkich w decydowaniu o społeczności, która utworzyła samorząd. W samorządzie nie ma hierarchii. Nie ma ,,góry" ani ,,dołów". W samorządzie wszyscy są na jednej linii poziomej. Wszyscy są równi. Wszyscy mają równe możliwości decydowania. Samorząd jest społeczną strukturą horyzontalną. Samorząd to w pełni autonomiczna, niezależna grupa społeczna współpracująca z innymi grupami działającymi w jej otoczeniu na zasadach partnerstwa.

Samorządność to inaczej

,,WZIĄĆ SWOJE SPRAWY W SWOJE RĘCE"

lub

,,NIC O NAS BEZ NAS".

Samorządność to sposób podejmowania decyzji w sprawach grupy przez członków tej grupy, a nie sprawowanie władzy przez jednostkę lub mniejszość nad innymi członkami grupy. Grupa, w której decyzje podejmowane są w ten sposób jest wspólnotą. To sposób zarządzania, gospodarowania tym, co jest wspólne, a nie prywatne czy państwowe. Tym co jest wspólną własnością wszystkich. Przykładem jest samorząd terytorialny w Szwajcarii, gdzie wszystkie osoby zamieszkujące określone terytorium mogą podejmować decyzje we wszystkich najważniejszych sprawach społeczności lokalnej w formie referendum. I robią to bardzo często. W Szwajcarii bardzo często odbywają się również referenda ogólnokrajowe we wszystkich najważniejszych sprawach dla Szwajcarów.

Najmniejszą samorządową strukturą społeczną może być rodzina, jeżeli jej członkowie stosują zasady dotyczące samorządności. Samorząd mogą tworzyć już dwie osoby. Rodzina może być wspólnotą materialną (majątkową) i duchową. Właśnie do takiego stanu duszy, czyli takiego stanu bycia – JEDNOŚCIĄ, wszyscy dążymy rozwijając się duchowo i organizując się w różne grupy, od rodziny zaczynając, a na wspólnocie Ziemian kończąc.

Samorządność to przyszłość

Jednoosobowe rządy to przeszłość i teraźniejszość. Samorządność to przyszłość. Ale do tego konieczna jest przemiana świadomości. Ze świadomości ,,niewolnika”, który ulega propagandzie politycznej i dobrowolnie oddaje władze nad sobą politykom, do świadomości człowieka wolnego, który sam decyduje o sobie i wspólnie z innymi decyduje o wszystkich najważniejszych sprawach grupy.
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: zenon ryszard kakowski
Oceń artykuł:

(0)