Sobota, 14 grudnia 2019. Imieniny Alfreda, Izydora, Zoriny

Podziel się:

Podziel się:

MANIPULACJE I WYŁUDZANIE PIENIĘDZY Z NFZ

podejrzewam, że w ten sposób, czyli dokonując manipulacji dyrektor miejskiego ośrodka pomocy społecznej w mrągowie – julian osiecki (katolicki polityk platformy obywatelskiej ) umożliwił pracownikom nzoz pomorskie centrum kardiologiczne – mrągowo (ludziom bogatym) wyłudzenie z nfz, czyli ze środków publicznych kwoty około 10.000 zł. a wcześniej ze środków publicznych przyznawał mi bardzo niskie zasiłki, bo w kwocie 238,50 zł miesięcznie. również dokonując manipulacji przez pół roku, w pierwszym półroczu 2010 roku, julian osiecki (katolicki polityk platformy obywatelskiej ) odmawiał mi (osobie biednej) przyznania jakiegokolwiek zasiłku ze środków publicznych.

opowieść pierwsza

kilka lat temu poszedłem do stomatologa (kobiety) na kontrolny przegląd stanu moich zębów. wszystkie zęby były zdrowe ale pani stomatolog w dwóch zdrowych zębach wywierciła otwory i zablombowała je. w ten sposób wyłudziła pieniadze z nfz. po pewnym okresie blomby wypadły z tych zębów.

opowieść druga

w dniu 26.11.2012r. od godziny 10.00 korzystałem z komputera w wypożyczalni książek w bibliotece miejskiej w mrągowie. po pewnym okresie (około godziny 10.30) zacząłem odczuwać ból brzucha, na czole a potem na całym ciele pojawił się bardzo intensywny pot, odczuwałem zakłócenia widzenia (mroczki przed oczami), robiło mi się słabo, o mało nie zemdlałem. odszedłem od komputera i poszedłem do pomieszczenia informacji turystycznej. siadłem tam na kanapie i czekałem, że może te dolegliwości ustąpią. a ponieważ nie ustępowały, poprosiłem pracownicę informacji turystycznej aby zatelefonowała po karetkę pogotowia. po przyjeździe karetki lekarz zbadał mnie i zalecił ratownikowi medycznemu wykonanie dwóch zastrzyków. dolegliwości nie ustępowały. lekarz zdecydował o przewiezieniu mnie karetką do szpitala w mrągowie. przed wyjazdem karetki do szpitala miałem rozwolnienie (luźny stolec).

pracownica sor ( szpitalny oddział ratunkowy ) w mrągowie dwukrotnie na zlecenie lekarza wykonała badanie ekg serca. następnie dwóch lekarzy przyszło do mnie, najpierw jeden (nazwiska nie znam), po chwili drugi ( zbigniew janicki) z informacją, że mam zawał serca. doktor janicki zapytał mnie, czy zgadzam się na zabieg koronarografii. zapytałem go, co on mi radzi jako fachowiec zajmujący się leczeniem chorób serca. doktor janicki poradził mi abym zgodził się na ten zabieg, więc zgodziłem się. zabieg został wykonany bardzo szybko, bo około godziny 12.30. ale okazało się, że nie ma żadnego zawału serca, że wszystkie tętnice są w właściwym stanie, że są drożne i nie trzeba ich ,,przeczyszczać”. okazało się, że ten zabieg został wykonany niepotrzebnie. wieczorem lekarka prowadząca – emilia masiewicz – wykonała badanie echokardiograficzne, które również nie potwierdziło zawału serca. badanie krwi również nie potwierdziło zawału serca. tak wynika z dokumentów jakie otrzymałem opuszczając nzoz pomorskie centrum kardiologiczne – mrągowo.

pracownica nzoz pomorskie centrum kardiologiczne – mrągowo zatelefonowała do mojej matki abym przyszedł do nzoz pomorskie centrum kardiologiczne – mrągowo z dokumentacją medyczną. w dniu 28.11.2012r. poszedłem tam. pracownica administracyjna wypięła z pliku dokumentów kartę wypisową. a dopięła inną, zmienioną kartę wypisową oraz dopięła dokument ,,wynik grupy krwi”. na wymienionej karcie wypisowej jest taki zapis: (...)W wywiadzie godzinę przed przyjęciem nagle wystąpił dyskomfort w klatce piersiowej,(...). ale ja nie odczuwałem żadnego dyskomfortu w klatce piersiowe i nie zgłaszałem, nie mówiłem o takiej dolegliwości ani zespołowi karetki pogotowia, ani w sor ( szpitalny oddział ratunkowy ), ani w nzoz pomorskie centrum kardiologiczne – mrągowo. ten zapis w karcie wypisowej jest nieprawdziwy. to manipulacja dokonana w dokumentacji medycznej. na pierwszej karcie wypisowej jaką otrzymałem w momencie wypisywania mnie z oddziału nie było zapisu: (...)W wywiadzie godzinę przed przyjęciem nagle wystąpił dyskomfort w klatce piersiowej,(...).

w dokumentacji medycznej jaką posiadam znajduje się pięć kopi zapisów badania ekg serca. ale na czterech z tych kopii nie ma mojego imienia i nazwiska, imienia i nazwiska pracownika, który wykonywał te badania, brak jest daty i godziny wykonania badania ekg serca. zatem nie mam pewności, że to są wyniki badanie ekg mojego serca. przecież ktoś w sor w mrągowie mógł pomyłkowo zamienić wydruki zapisów z badania ekg serca mojego, z wynikami badania ekg serca innej osoby lub celowo zamienić te wyniki badania.

zastanawiam się nad kolejnością przeprowadzanych badań. była ona taka: badanie ekg, badanie koronarograficzne, badanie echokardiograficzne. a gdyby kolejność była taka: badanie ekg a potem badanie echokardiograficzne, to być może okazałoby się na tym etapie badania, że nie ma żadnego zawału serca i nie ma potrzeby przeprowadzania bardzo drogiego badania koronarograficznego? dlaczego lekarze nzoz pomorskie centrum kardiologiczne – mrągowo tak bardzo śpieszyli się z badaniem koronarograficznym?

przebywając dobę na oddziale nzoz pomorskie centrum kardiologiczne – mrągowo dowiedziałem się, że jest to nowa placówka, ,,na rozruchu”, jeszcze przed oficjalnym otwarciem. na oddziale jest szesnaście łóżek. gdy ja trafiłem na oddział, to zajętych były tylko cztery łóżka. wszystkie pielęgniarki pracują na kontraktach i wszystkie do pracy dojeżdżają z kętrzyna. z dokumentacji medycznej jaką posiadam wynika, że zabieg koronarografii jaki mi wykonano był dopiero 27 zabiegiem wykonanym w tej placówce medycznej. podstawą przychodów tej placówki są zabiegi koronarograficzne.

zatem podejrzewam, że lekarzom bardzo zależało na tym aby zarobić pieniądze. a ja zostałem wykorzystany przedmiotowo w tym celu aby wyłudzić pieniądze z nfz. przecież żadnego zawału serca u mnie nie stwierdzono. a po przeprowadzonych badaniach lekarka prowadząca – emilia masiewicz – powiedziała, że mam wyniki jak u dwudziestolatka (a mam 55 lat) i wykonała gest ręką zginając ją w łokciu i przystawiając doń do klatki piersiowej (takie tęgie zdrowie).

ponieważ nie byłem ubezpieczony, osoba zarządzająca nzoz pomorskie centrum kardiologiczne – mrągowo napisała wniosek do mops – u w mrągowie o potwierdzenie mojego prawa do świadczeń opieki zdrowotnej na okres 90 dni. wówczas za moje ,,leczenie” przez nzoz pomorskie centrum kardiologiczne – mrągowo zapłaciłby nfz.

dlatego do mieszkania, w którym mieszkam przyszła pracownica mops-u aby przeprowadzić wywiad. następnie dyrektor mops-u julian osiecki (katolicki polityk platformy obywatelskiej ) wydał decyzję, w której potwierdził moje prawo do świadczeń opieki zdrowotnej na 90 dni. napisałem odwołanie od tej decyzji do samorządowego kolegium odwoławczego w olsztynie, w którym napisałem:

pracownica mops - u, która odwiedziła mnie w mieszkaniu w dniu 30.11.2012r. dała mi do wypełnienia trzy dokumenty. były to: zgoda na przetwarzanie danych osobowych, oświadczenie o stanie majątkowym oraz oświadczenie o dochodach. w oświadczeniu o dochodach napisałem, że w październiku 2012r. otrzymałem darowiznę od matki w kwocie 550 zł, a w listopadzie 2012r. darowiznę od matki w kwocie 700 zł. takich informacji nie ma w decyzji dyrektora miejskiego ośrodka pomocy społecznej w mrągowie – juliana osieckiego.

w decyzji juliana osieckiego jest takie zdanie (...)Pan Kakowski podał, że nie posiada dochodu własnego, utrzymuje się wyłącznie z pomocy od matki(...). oświadczam, że pracownicy mops - u nie mówiłem o żadnym moim ,,dochodzie własnym”. mówiłem tylko o moim ,,dochodzie” i do oświadczenia o dochodach wpisałem to, co napisałem wcześniej. ten termin (dochód własny) wymyślił julian osiecki. w decyzji julian osiecki nie podał informacji jaką pomoc, w jakiej postaci, w jakiej kwocie udzielała mi matka.

zatem nie spełniałem kryterium dochodowego określonego w art. 8 ustawy o pomocy społecznej aby potwierdzić moje prawo do świadczeń opieki zdrowotnej.

dyrektor miejskiego ośrodka pomocy społecznej w mrągowie – julian osiecki dokonał manipulacji i ukrył informacje znajdujące się w moim oświadczeniu o dochodach. ponadto w swojej decyzji dyrektor miejskiego ośrodka pomocy społecznej w mrągowie – julian osiecki użył określenia (...)nie posiada dochodu własnego(...)w ustawie o pomocy społecznej nie ma pojęcia ,,dochód własny”. w ustawie o pomocy społecznej jest tylko pojęcie ,,dochód”. a każdy dochód bez względu z jakiego źródła pochodzi jest moim dochodem. zatem ponownie dyrektor miejskiego ośrodka pomocy społecznej w mrągowie – julian osiecki dokonał manipulacji uznając, że darowizny jakie otrzymałem od matki nie są moim dochodem własnym, czyli że nie są moim dochodem. uznał, że skoro nie mam ,,dochodu własnego”, to nie mam żadnego dochodu. tak manipuluje julian osiecki .

podejrzewam, że w ten sposób, czyli dokonując manipulacji dyrektor miejskiego ośrodka pomocy społecznej w mrągowie – julian osiecki umożliwił pracownikom nzoz pomorskie centrum kardiologiczne – mrągowo (ludziom bogatym) wyłudzenie z nfz, czyli ze środków publicznych kwoty około 10.000 zł. a wcześniej ze środków publicznych przyznawał mi bardzo niskie zasiłki, bo w kwocie 238,50 zł miesięcznie. również dokonując manipulacji przez pół roku, w pierwszym półroczu 2010 roku, julian osiecki odmawiał mi (osobie biednej) przyznania jakiegokolwiek zasiłku ze środków publicznych.

nie składałem wniosku aby dyrektor mops – u w mrągowie potwierdził moje prawo do świadczeń opieki zdrowotnej.

zatem nie spełniałem kryterium dochodowego określonego w art. 8 ustawy o pomocy społecznej aby potwierdzić moje prawo do świadczeń opieki zdrowotnej.

w swojej decyzji julian osiecki napisał (…) Wyraził również swoje niezadowolenie z przeprowadzonego zabiegu koronarografii.(...)

informuję, że w moim odwołaniu z dnia 07.01.2013r. niczego takiego nie napisałem. nie napisałem, że byłem niezadowolony z tego zabiegu. takiej emocji nie wyraziłem w moim odwołaniu. natomiast w moim odwołaniu wyraziłem emocję podejrzenia i zrozumienia tego co się wydarzyło i dokładnie to opisałem. zatem julian osiecki przypisał mi wyrażenie emocji, której nie wyraziłem. tak właśnie julian osiecki nadal manipuluje i to emocjami.


myślę i czuję, a więc istnieję.

radek
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: zenon ryszard kakowski
Oceń artykuł:

(0)