Wtorek, 10 grudnia 2019. Imieniny Danieli, Bohdana, Julii

Podziel się:

Podziel się:

STRATEGIA GOSPODARCZA - URATUJE NAS KRYZYS GOSPODARCZY I CHAOS

To co dzieje się teraz jest ostatnią, schyłkową fazą kapitalizmu. Gospodarka kapitalistyczna rozpada się. Aby ludzie mogli przetrwać potrzebny jest nowy sposób myślenia o gospodarce i nowe metody gospodarowania pieniędzmi publicznymi.

Niedawno ( w 2008r. ) rozpoczął się kolejny kryzys gospodarczy. Ale nie jest to zwykły, kolejny kryzys w gospodarce. Przebieg tego kryzysu odbiega od schematów, modeli znanych ekonomistom z okresów wcześniejszych. Ekonomiści nie wiedzą jak zinterpretować to, co się dzieje teraz w gospodarce.

A jest to ostatni kryzys w kapitalizmie. To co dzieje się teraz jest ostatnią, schyłkową fazą kapitalizmu. Gospodarka kapitalistyczna rozpada się. Aby ludzie mogli przetrwać potrzebny jest nowy sposób myślenia o gospodarce i nowe metody gospodarowania pieniędzmi publicznymi. Dlatego w tym tekście opiszę na czym polega odmienność obecnego kryzysu gospodarczego i jak ratować się przed jego negatywnymi skutkami oraz o pozytywnej stronie kryzysu.

Istota kryzysu gospodarczego

Kryzys gospodarczy to stan nierównowagi ekonomicznej pomiędzy ilością towarów i usług na rynku (podażą), a ilością pieniędzy jaką dysponują konsumenci na zakup tych towarów i usług (popytem). W gospodarce istnieje duża nadwyżka wyprodukowanych towarów i oferowanych usług w stosunku do popytu konsumpcyjnego, czyli istnieje nadprodukcja, nadpodaż. Konsumenci nie są w stanie wykupić już wyprodukowanych towarów i zaoferowanych usług.

Co jest przyczyną stanu nadprodukcji, nadpodaży? Kapitaliści kierując się żądzą maksymalizacji zysków, czyli chciwością kolejny raz przeinwestowali, czyli rozbudowali ponad miarę zdolności wytwórcze swoich fabryk. To jest przyczyną, że rynek jest ,,zapchany" towarami i usługami, których konsumenci nie mogą wykupić. Kapitaliści widząc, że nie mogą sprzedać tego, co wyprodukowały ich firmy i osiągnąć spodziewanych zysków, ograniczają inwestycje produkcyjne (dalsze powiększanie zdolności wytwórczych) i ograniczają produkcję. W ten sposób nieświadomie doprowadzają do obniżenia podaży, czyli do zrównoważenia podaży z popytem powstrzymując w ten sposób kryzys gospodarczy.

Ale kapitaliści robią coś jeszcze. Zwalniają pracowników, a tym co pozostali w firmach obniżają wynagrodzenia doprowadzając do zmniejszenia popytu konsumpcyjnego. A to zmniejsza sprzedaż towarów i usług firm, a to pogłębia kryzys. To powoduje dalsze ograniczenia produkcji, a to dalsze zwolnienia pracowników i obniżanie popytu konsumpcyjnego. W ten sposób kapitaliści podejmują decyzje samobójcze dla gospodarki kapitalistycznej. W ten sposób pojawia się coraz więcej osób bezrobotnych i biednych. Kapitaliści sami nie są w stanie wyprowadzić gospodarki z kryzysu.

Dlaczego kapitaliści przeinwestowali i doprowadzili do kryzysu? Dlatego, że są chciwi i kierują się żądzą maksymalizacji zysków. Dlatego, że mają za dużo pieniędzy na inwestycje i na swoją osobistą konsumpcję.

Ci bogaci kapitaliści też nie wydadzą tych pieniędzy na swoją konsumpcję gdyż oni od lat żyją w luksusie i nie są już w stanie sami wydać więcej pieniędzy na swoją konsumpcję. Zatem ludzie bogaci nie powiększą popytu konsumpcyjnego i nie pobudzą gospodarki. Bankierzy również tych pieniędzy nie pożyczą Rządowi na sfinansowanie rządowych inwestycji infrastrukturalnych, ponieważ Budżetu Państwa nie można dalej zadłużać. Zadłużenie wielu krajowych budżetów już dawno przekroczyło dopuszczalną granicę.

Natomiast w bankach ,,rosną góry pieniędzy”, ( ponad 250 mld zł w Polsce ) które nie krążą w gospodarce i nie rozwijają gospodarki. To jest zamrożony kapitał. Kapitaliści nie chcą inwestować tych pieniędzy.

Ten zamrożony kapitał nie jest inwestowany w ochronę środowiska. A coraz więcej osób choruje i umiera z powodu zatrutego powietrza, zatrutej wody, zatrutej żywności, itd.

Ten zamrożony kapitał (pieniądze w bankach) nie jest wykorzystywany na zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych najbiedniejszych do poziomu minimum socjalnego (zasiłki socjalne). Ten zamrożony kapitał nie jest inwestowany w budowę mieszkań dla bezdomnych. Bezdomni od wielu lat zimą umierają z wychłodzenia organizmu.

Ten zamrożony kapitał nie jest inwestowany w profilaktykę zdrowotną, nie jest inwestowany w oświatę, nie jest inwestowany w naukę (np. na poszukiwanie skutecznych leków).

Rządy od wielu lat nie dbają o życie poczęte a propagandyści polityczni coraz więcej mówią i piszą o polityce prorodzinnej i o ochronie życia poczętego. Ale to tylko propaganda. Rzeczywistość jest taka jak opisałem powyżej. Dlaczego? Ponieważ dla polityków liczą się tylko interesy (zyski) dla najbogatszych kapitalistów.

I to właśnie jest przyczyną kryzysu gospodarczego. Bo przyczyną kryzysu gospodarczego jest chciwość (jak najwięcej pieniędzy dla siebie) dla ludzi bogatych (kapitalistów) i podział, czyli redystrybucja pieniędzy podatników ( pieniędzy budżetowych jakimi dysponują politycy ) w taki sposób, że coraz więcej pieniędzy publicznych trafia do ludzi bogatych, a coraz mniej pieniędzy publicznych trafia do ludzi biednych. To obniża popyt konsumpcyjny. A to obniża sprzedaż towarów i usług. A to obniża produkcję. A to ,,wyhamowuje'' inwestycje. I tak kryzys gospodarczy jest coraz większy.

To obłędna polityka gospodarcza liberałów prowadzona pod naciskami najbogatszych kapitalistów. Ludzie bogaci mają pieniędzy za dużo. A ludzie biedni mają pieniędzy za mało.

Gospodarkę z kryzysu może wyprowadzić tylko odwrócenie kierunku tego przepływu pieniędzy. Więcej pieniędzy dla biednych a mniej dla bogatych. To pobudzi popyt konsumpcyjny i wyprowadzi gospodarkę z kryzysu gospodarczego. Ale takim działaniom sprzeciwiają się chciwi najbogatsi kapitaliści. A politycy są za słabi aby sprzeciwić się najbogatszym kapitalistom.

To przecież najbogatsi kapitaliści finansują partie polityczne. To przecież najbogatsi kapitaliści żądzą politykami. To przecież najbogatsi kapitaliści kupują sobie polityków, czyli korumpują polityków.

Interwencjonizm państwowy

Gospodarkę z kryzysu może wyprowadzić tylko państwo poprzez zwiększenie popytu konsumpcyjnego, ponieważ kapitaliści ciągle zmniejszają popyt konsumpcyjny. Interwencyjna polityka państwa doprowadza do wzrostu popytu. Dotychczas były stosowane dwie zasadnicze metody kreowania popytu konsumpcyjnego.

1.Wydatki na zbrojenia

Metoda pierwsza polegała na zwiększeniu wydatków z budżetu państwa na zbrojenia. Taką metodę w okresie wielkiego kryzysu (lata 1929 – 1933) wybrali politycy Niemiec (Hitler), Włoch, Hiszpanii, Japonii i również Polscy (budowa fabryk zbrojeniowych w Centralnym Okręgu Przemysłowym). Wydatki militarne zwiększają popyt konsumpcyjny, ponieważ pracownicy za wyprodukowanie broni, czyli urządzeń do zabijania ludzi otrzymują wynagrodzenia, a jednocześnie na rynek nie trafiają żadne towary (nie wzrasta podaż towarów), ponieważ bronią dysponuje wojsko. Nie jest ona sprzedawana na wolnym rynku. Nie są to towary konsumpcyjne czy inwestycyjne.

Skończyło się to drugą wojną światową. Dzisiaj już z doświadczenia historycznego wiemy, że wzrost wydatków państwa na zbrojenia ponad pewną granicę prowadzi do faszyzmu i socjalizmu. Kto zwiększa wydatki na zbrojenia, przygotowuje się do wojny. Kto zmniejsza wydatki na zbrojenia, przygotowuje się do pokoju.


POLITYCY PIS PLANUJĄ ZWIĘKSZYĆ LICZEBNOŚĆ POLSKIEJ ARMII O 100%
(ZE 100 TYS. DO 200 TYS. ŻOŁNIERZY) W CIĄGU KILKU LAT.
A TO OZNACZA ZNACZNY WZROST WYDATKÓW NA ARMIĘ.

ANTONI MACIEREWICZ: 200 TYSIĘCY ŻOŁNIERZY W 2022 ROKU

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/prezydent-andrzej-duda-domagam-sie-i-oczekuje-prawdy-nawet-gdyby-byla-najbolesniejsza/flk2emn


do kogo trafi około 40 MLD Zł do roku 2022?

1. do bardzo bogatych właścicieli firm zbrojeniowych w USA.

2. do polskiego lobby zbrojeniowego - państwowe spółki skarbu państwa ,,obsadzone przez polityków PiS swoimi ludźmi”.


A gdyby te nasze wspólne pieniądze podatników polskich, czyli pieniądze planowane na zwiększenie wydatków na zbrojenia zostały wydane na zasiłki socjalne do wysokości minimum socjalnego, to pieniądze te trafiłby do najbiedniejszych Polek i Polaków i pieniądze te poprawiła ich warunki bytowe i rozkręciłyby koniunkturę gospodarczą w Polsce.

2.Roboty publiczne, czyli inwestycje infrastrukturalne

Metoda druga jaką wybrali politycy w innych krajach w okresie wielkiego kryzysu, to wzrost wydatków na inwestycje infrastrukturalne, które kiedyś nazywano robotami publicznymi. Były to budowa dróg i mostów, portów morskich i rzecznych, lotnisk, kanałów, regulacji rzek, wykonywaniu melioracji, itd. Przy tej metodzie efekt ekonomiczny był podobny. Pracownicy za wykonane inwestycje infrastrukturalne otrzymywali pieniądze, które powodowały wzrost popytu konsumpcyjnego, a jednocześnie na rynku nie pojawiały się nowe produkty, nowe towary konsumpcyjne. W ten sposób gospodarka wychodziła z kryzysu w wyniku interwencji państwa.

Ale ta metoda, która była skuteczna wtedy, nie będzie skuteczna teraz, pomimo że politycy już wydali dużo pieniędzy na inwestycje infrastrukturalne i planują dalsze duże wydatki z budżetu państwa na inwestycje infrastrukturalne z dopłatami z Unii Europejskiej. Teraz jest inna sytuacja państwa.

Do robót publicznych w okresie wielkiego kryzysu (1929-33) zatrudniano bardzo dużo ludzi. Wykonywali oni inwestycje bardzo pracochłonne, czyli ręcznie przy użyciu prostych narzędzi a mało kapitałochłonne. Dzisiaj jest odwrotnie. Dzisiejsze inwestycje infrastrukturalne są bardzo kapitałochłonne, a mało pracochłonne. Kiedyś roboty publiczne były wykonywane głównie ręcznie. Postęp techniczny sprawił, że dzisiaj większość prac jest wykonywana przy użyciu maszyn, przy małym zatrudnieniu pracowników. Wydajność pracy od wielkiego kryzysu wielokrotnie wzrosła. Dlatego teraz inwestycje infrastrukturalne nie dają takiego efektu jak kiedyś. Dzisiaj inwestycje infrastrukturalne nie stwarzają wielu miejsc pracy. Powoduje to tylko niewielki wzrost popytu konsumpcyjnego. Bezrobocie jest nadal duże i wzrasta w długim okresie czasu.

Długo trwa przygotowanie tych inwestycji. Procedury przetargowe na inwestycje infrastrukturalne przedłużają się, wydłuża się okres realizacji inwestycji, coraz niższa jest jakość wykonanych inwestycji. Do tego można dodać korupcję i protesty ekologów blokujących te inwestycje, itd. Patrz budowa dróg w Polsce. Teraz ta metoda zwiększania popytu konsumpcyjnego okaże się nieskuteczna. Plany inwestycji infrastrukturalnych w części pozostaną tylko planami na papierze i w reklamach medialnych. Nie zostaną zrealizowane.

Duża część pieniędzy przeznaczonych na te inwestycje zostanie rozkradziona przez ludzi chciwych, a duża część tych pieniędzy zostanie zmarnowana, ponieważ inwestycje te nie zostaną zakończone. Inwestycje infrastrukturalne powodują coraz większe rozwarstwienie materialne społeczeństwa. Bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi, co może być przyczyną zamieszek ulicznych w okresie kryzysu.

3.Wzrost wydatków socjalnych - trzecia metoda kreowania popytu konsumpcyjnego

Jest jeszcze trzecia metoda, która dotychczas nie była stosowana jako zwiększenie popytu konsumpcyjnego. Jest to wzrost wydatków socjalnych dla osób żyjących poniżej minimum socjalnego. Co oznacza, że żaden człowiek nie może mieć dochodu poniżej minimum socjalnego.

Jako uzupełnienie tej metody zwiększenia popytu konsumpcyjnego można dodać remonty mieszkań komunalnych i budowa nowych mieszkań komunalnych w gminach za pieniądze publiczne, czyli pochodzące z podatków aby całkowicie zlikwidować zjawisko bezdomności.

Zatem celem tej metody jest: pieniądze na przetrwanie na poziomie minimum dla każdego i mieszkanie dla każdego.

Jest to najłatwiejsza, najszybsza, najprostsza i najskuteczniejsza metoda pobudzenia popytu. A do tego ma wymiar humanitarny – pomoc najbiedniejszym i zmniejszenie ilości osób biednych oraz likwidacja bezdomności.

Pieniądze wydane na pomoc socjalną trafią przecież do sklepów spożywczych, odzieżowych, rtv i agd, meblowych, z innym wyposażeniem mieszkań, do aptek, potem do hurtowni, do właścicieli mieszkań jako zapłata za czynsz, zakładu energetycznego, zakładu gazowniczego, na edukację dzieci, na leczenie, itd. W handlu poprawi się koniunktura. Wzrośnie popyt na towary konsumpcyjne. Ale taka metoda zwiększania popytu konsumpcyjnego jest sprzeczna z dogmatami w powszechnie panującej w umysłach ludzi ideologii liberalnej, którzy forsują inwestycje zamiast zwiększenia popytu konsumpcyjnego i w ten sposób doprowadzają do kryzysów gospodarczych.

Tę trzecią metodę mogą zastosować tylko politycy za pośrednictwem państwa. Odbierając kapitalistom nadwyżkę pieniędzy na inwestycje poprzez wzrost podatków i przekazując je dla ludzi najbiedniejszych w formie świadczeń socjalnych. Ale to jest sprzeczne z ideologią wszystkich polityków ze wszystkich partii politycznych. Oni twierdzą, że gospodarka będzie rozwijała się gdy podatki i wydatki socjalne będą zmniejszone.

Wydatki socjalne, czyli dobrowolne dzielenie się z innymi swoimi pieniędzmi, za pośrednictwem budżetu państwa, to przejaw miłości do bliźniego. To przejaw troski o dobro wspólne jakim jest życie każdej istoty. Aby każdy człowiek mógł żyć godnie. Tylko ludzie chciwi domagają się ograniczenia wydatków socjalnych i forsują wydatki na inwestycje, które wzbogacają ludzi bogatych i prowadzą do jeszcze większej biedy ludzi biednych. Rozwój pomocy społecznej to także nowe miejsca pracy w tej dziedzinie, czyli wzrost popytu konsumpcyjnego.

Wzrost popytu konsumpcyjnego można również osiągnąć poprzez wzrost wydatków z pieniędzy publicznych na ochronę środowiska.

Dla polityków i kapitalistów wzrost wydatków socjalnych z budżetu państwa ma jeszcze kilka zalet, których oni jeszcze nie dostrzegają. Dla kapitalistów wzrost wydatków socjalnych zmniejsza ich zyski i ilość pieniędzy na inwestycje w przyszłości, ale jest gwarancją zachowania ,,spokoju społecznego” w przedsiębiorstwach, który jest niezbędny, aby kontynuować produkcję i równoważyć gospodarkę w okresie kryzysu.

Dla polityków wzrost wydatków socjalnych z budżetu państwa jest gwarancją zachowania ,,spokoju społecznego” na ulicach i jest zachętą dla wyborców, aby głosowali na polityków, którzy zwiększą wydatki na pomoc socjalną. Dlatego w najbliższych kampaniach wyborczych dużo będzie mowy o poprawie losu najbiedniejszych. Zobaczymy czy politycy od słów przejdą do czynów? Czy jak zwykle skończy się tylko na obietnicach?

500 ZŁ NA DZIECKO - to nie pomoc socjalna!!!!!! - to utrzymanie tego systemu!!!!

dlaczego politycy pis - u wypłacają z budżetu państwa po 500 zł dla wszystkich rodzin na każde drugie dziecko i następne?

politykom pis - u zależy na tym aby w polsce rodziło się jak najwięcej dzieci.

dlaczego?

dlaczego te pieniądze trafią również do rodzin najbogatszych, czyli do rodzin które żyją w luksusie i nie potrzebują pieniędzy z budżetu państwa na utrzymanie dzieci?

zatem politykom pis – nie chodzi o pomoc socjalną dla najbiedniejszych rodzin. gdyby to miała być pomoc socjalna dla najbiedniejszych rodzin, to politycy pis – wprowadziliby próg dochodowy powyżej którego żadna rodzina, czyli bogate rodziny nie otrzymywałyby po 500 zł na drugie dziecko i następne.

POLITYKOM PIS – CHODZI O TO, ABY JAK NAJWIĘCEJ PIENIĘDZY Z BUDŻETU PAŃSTWA TRAFIŁO DO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.

PRZECIEŻ IM WIĘCEJ URODZI SIĘ DZIECI, TYM WIĘCEJ PIENIĘDZY TRAFI DO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO ZA CHRZEST DZIECKA, ZA PIERWSZĄ KOMUNIĘ, ZA BIERZMOWANIA, ZA ŚLUB, NA TACĘ PODCZAS MSZY, ZA POGRZEB, ZA MSZE ŻAŁOBNE.

jeżeli w polsce urodzi się dużo dzieci, to w przyszłości wzrośnie bezrobocie. a wtedy obniżą się wynagrodzenia za pracę. zatem wzrosną zyski kapitalistów.

jeżeli w polsce urodzi się dużo dzieci, to w przyszłości będzie większy rynek zbytu w polsce. wtedy kapitaliści sprzedadzą dużo więcej swoich produktów i swoich usług. zatem wzrosną zyski kapitalistów.

jeżeli w polsce urodzi się dużo dzieci, to w przyszłości szybciej będzie następowało niszczenie środowiska. przecież im więcej ludzi, tym więcej śmieci, więcej ścieków, bardziej zatrute powietrze, bardziej zatruta woda, więcej zabitych zwierząt, więcej wyciętych drzew, więcej hałasu, itd. zatem więcej ludzi chorujących. wówczas wzrosną zyski właścicieli koncernów farmaceutycznych, lekarzy, aptekarzy, itd.


RODZINY WIELODZIETNE A PROGRAM 500 +


dlaczego politycy pis – u wprowadzając program 500 + nie chcą wprowadzić kryterium dochodowego aby bogaci polacy nie otrzymywali po 500 zł na drugie i na kolejne dziecko?

ponieważ politycy pis – u jako katolicy mają rodziny wielodzietne.

gdyby politycy pis – zdecydowali o przyznaniu po 500 zł na drugie i na kolejne dziecko tylko dla najbiedniejszych, to politycy pis – u nie otrzymaliby tych pieniędzy.

dla kogo politycy pis – u wprowadzają ten program?

odpowiedź.

dla siebie.


Jaki jest rzeczywisty stan gospodarki

Politycy, ekonomiści i dziennikarze bardzo często powołują się na główny wskaźnik obrazujący dochód narodowy jako miernik stanu gospodarki, jakim jest produkt krajowy brutto (pkb). Jednak nie jest to wiarygodny wskaźnik stanu gospodarki. W rzeczywistości stan gospodarki jest gorszy niż wynikałoby to z danych statystycznych o pkb.

Zobacz o produkcie krajowym brutto

http://pl.wikipedia.org/wiki/Produkt_krajowy_brutto

PKB = dochody z pracy + dochody z kapitału + dochody państwa + amortyzacja.

W okresie kryzysu dochody państwa zmniejszają się, ponieważ podatnicy płacą mniejsze podatki. Jednocześnie wzrastają wydatki państwa na pobudzenie popytu konsumpcyjnego. Stad wzrasta deficyt budżetu państwa i zadłużenie państwa. Ale deficyt budżetu państwa może wzrastać tylko do pewnej granicy. W wielu krajach te granice już zostały osiągnięte. A w niektórych nawet przekroczone (Grecja). Teraz trwa ,,cięcie”, czyli zmniejszanie wydatków budżetowych, co zmniejsza popyt konsumpcyjny, czyli pogłębia kryzys.

PKB = konsumpcja + inwestycje + wydatki rządowe + eksport - import + zmiana stanu zapasów.

Wystarczy, że przy tej samej wielkości produkcji i stałości pozostałych składników tego równania wydatki rządowe zmniejsza się, a pkb zmniejsza się. Dlatego wskaźnik pkb jako wskaźnik syntetyczny nie jest miarodajnym wskaźnikiem obrazującym stan gospodarki, ponieważ wskaźnik pkb obejmuje dwie sfery jednocześnie: gospodarkę realną i budżet państwa. Dla przypomnienie gospodarka to działalność polegająca na wytwarzaniu dóbr i świadczeniu usług. Działy gospodarki to: przemysł, rolnictwo, budownictwo, handel, usługi.

Aby przekonać się jaki jest rzeczywisty stan samej gospodarki należy pominąć budżet państwa, który ma wpływ na gospodarkę ale częścią gospodarki nie jest. Aby przekonać się jaki jest rzeczywisty stan samej gospodarki należy analizować takie parametry gospodarki jak: wielkość inwestycji produkcyjnych, wielkość produkcji wykonanej i usług oferowanych, wielkość produkcji i usług sprzedanych, wielkość zatrudnienia i bezrobocia, wielkość zadłużenia firm i ilość bankructw firm.

Przed kryzysem popyt konsumpcyjny był sztucznie ,,napędzany” przez system finansowy (kredyty i pożyczki) oraz przez reklamę.

Teraz funkcję głównego kreatora popytu przejęły państwa. W początkowym okresie pojawienia się kryzysu rządy wielu krajów ,,wpompowały” ogromne pieniądze w system finansowy i w gospodarkę aby przeciwdziałać kryzysowi. Aby pobudzić popyt konsumpcyjny. Teraz budżety wielu krajów mają olbrzymi deficyt i są bardzo zadłużone. Teraz rządy ,,obcinają” wydatki ogółem, a w tym wydatki na inwestycje infrastrukturalne aby ratować finanse budżetów państw, co pogłębi kryzys w gospodarce światowej.

Kryzys gospodarczy będzie trwał długo. Kryzys gospodarczy będzie trwał do momentu kiedy to Ziemia i jej mieszkańcy przejdą do Czwartego Wymiaru, czyli na czwarty poziom ewolucji.

Ocieplenie klimatu stwarza zagrożenie zagłady ludzkości na planecie Ziemia

Ziemianie prowadząc działalność gospodarczą stosują takie technologie wytwarzania produkcji dóbr, których skutkiem ubocznym jest emisja gazów cieplarnianych, czyli dymu. Gazy cieplarniane są przyczyną ocieplenia klimatu. Kryzys gospodarczy, to mniejsza rabunkowa eksploatacja zasobów naturalnych Ziemi, mniej wyemitowanych do powietrza gazów cieplarnianych, to czystsze powietrze, to mniej ścieków, to mniej stałych śmieci, to mniej zabitych zwierząt, to mniej wyciętych drzew. Jak z tego wynika kryzys gospodarczy ma też swoją pozytywną stronę. Jest nią poprawa lub przynajmniej wolniejsza degradacja stanu środowiska naturalnego. Zatem kryzys gospodarczy, którego skutkiem ubocznym jest zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych jest naszą szansą na uniknięcie zagłady ludzkości.

Główną przyczyną tak dużej ilości emisji gazów cieplarnianych jest przeludnienie na planecie ziemia. Więcej o przeludnieniu znajdziesz tutaj:

http://fakty.interia.pl/new-york-times/news/przeludnienie-zgubne-dla-klimatu,1440979

Ocieplenie klimatu stwarza zagrożenie zagłady ludzkości. Więcej na ten temat znajdziesz w tekście

OD BOGA LIST DO ZIEMIAN

http://mragowo.wm.pl/profil/radek/1977,LIST-DO-ZIEMIAN.html

Jedną z głównych przyczyn zagrożenia zagładą ludzkości jest przeludnienie na planecie ziemia. Możemy odsunąć widmo zagłady ludzkości uprawiając seks w taki sposób aby nie doszło do poczęcia i narodzin nowych ludzi ( patrz niż demograficzny w Polsce ) oraz ograniczając swoje zakupy do minimum i w ten sposób ograniczyć emisje gazów cieplarnianych. I w ten sposób zwiększyć nasze szanse na przetrwanie na planecie Ziemia.

Gdyby nadal gospodarka światowa emitowało do atmosfery takie ilości gazów cieplarnianych jak dotychczas, to na skutek ocieplenia klimatu ludzkość uległaby zagładzie.

Zagrożenie totalitaryzmem i chaos

W okresie kryzysu zmieniają się relacje pomiędzy kapitalistami i politykami. Kapitaliści są coraz słabsi a politycy coraz silniejsi. Stąd pojawia się u polityków dążenie do powiększenia swojej władzy na nowe obszary, czyli powiększenie swojej władzy w gospodarce.

W związku z kryzysem, w krajach starej Unii i w USA już pojawiają się ciągoty do zwiększenia władzy polityków nad gospodarką. Do poddania jej coraz większej kontroli przez funkcjonariuszy państwa. Co oczywiście osłabia dotychczasową pozycję kapitalistów. Niektóre firmy otrzymują dotacje państwowe (pomoc publiczna) ,,aby ratować miejsca pracy”, co jest ewidentnie sprzeczne z liberalną zasadą niezależności przedsiębiorstw od polityków, zasadą wolnego rynku, zasadą samofinansowania. To jest sztuczne podtrzymywanie przedsiębiorstw nierentownych. Pakiety kontrolne akcji w wielu firmach przejmuje rząd. Już niektóre firmy są nacjonalizowane, czyli upaństwawiane, a to droga do socjalizmu, czyli totalitaryzmu. Stąd w okresie kryzysu wzrasta popularność ideologii nacjonalistycznej, faszystowskiej i marksizmu. Gdyby ten trend był nadal kontynuowany to w USA i krajach Unii powstałyby systemy totalitarne. Ale narastający chaos w tych krajach powstrzyma to zjawisko.

W Polsce jest inaczej. My już w socjalizmie byliśmy i dobrze wiemy co to znaczy. W Polsce klasa polityków i klasa kapitalistów jest coraz słabsza i dlatego politycy i kapitaliści będą dzielić się władzą polityczną i ekonomiczną z ludźmi. Ich władza będzie ulegała decentralizacji, a na zachodzie Europy centralizacji. Dlatego drogi Unii Europejskiej i Polski już rozchodzą się. Między Polską i Unią będzie coraz więcej różnic w stosunkach gospodarczych i politycznych, ponieważ Polska i Unia zmierzają już w innych kierunkach. Szansą dla Unii jest naśladowanie prekursorskich rozwiązań gospodarczych i nie-politycznych Polski. Widać to już po tym jaką strategię zapobiegania kryzysowi przyjęli politycy Polscy, a jaką przyjęli politycy Unii. Dlatego patrząc na pkb Polska jest ,,liderem” w Europie.

Teraz państwa pogrążają się coraz bardziej w chaosie. Politycy podejmują coraz więcej chaotycznych decyzji lub powstrzymują się od podejmowania decyzji, gdy trzeba je podjąć. Politycy wywołują coraz większy chaos. Coraz większy paraliż. Dlatego wszystkie struktury społeczne oparte na więziach pionowych będą rozpadały się. Ratunkiem dla nas jest samoorganizacja obywateli w oparciu o więzi poziome, czyli o struktury samorządowe.

Jak z tego wynika kryzys gospodarczy i chaos uratuje nas Ziemian przed zagładą jaka nam grozi. Gdyby nie kryzys gospodarczy i chaos to powtórzyła by się sytuacja sprzed 13 000 lat. Kiedy to upadła cywilizacja Atlantów na planecie Ziemia. Chodzi oczywiście o wielki potop opisany w Biblii i o opowieści pojawiające się u potomków różnych dawnych cywilizacji Ziemskich, czyli o zatonięcie Atlantydy.


myślę i czuję, a więc istnieję.

radek
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: zenon ryszard kakowski
Oceń artykuł:

(0)