Podziel się:

OŚWIATA

Nasz system edukacji to system represji oparty na karach, zakazach, nakazach, ograniczeniach. Nasz system ,,wychowawczy” to nie edukacja lecz indoktrynacja. To właśnie przeciwko takiemu systemowi represji i indoktrynacji szkolnej młodzież buntuje się.

Na stronie internetowej Urzędu Miejskiego w Mrągowie znalazłem taki tekst:

Zespół Interdyscyplinarny ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie

Realizując zapisy znowelizowanej ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie oraz postanowienia uchwały Rady Miejskiej w Mrągowie, w sprawie uchwalenia trybu, sposobu powoływania i odwoływania członków Zespołu Interdyscyplinarnego ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie oraz szczegółowych warunków jego funkcjonowania, Burmistrz Miasta Mrągowo powołała Zespół Interdyscyplinarny ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie w Mrągowie.

Zadaniem Zespołu jest integrowanie i koordynowanie działań placówek i jednostek, działających w Mrągowie, na rzecz przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Zespół będzie realizował działania, w ramach gminnego systemu przeciwdziałania przemocy w rodzinie oraz ochrony ofiar przemocy w rodzinie. Celem istnienia Zespołu jest wspólna działalność profilaktyczna i pomoc dzieciom oraz rodzinom w przezwyciężaniu sytuacji życiowych oraz przeciwdziałanie negatywnym następstwom zaistnienia problemu. Członkami Zespołu są przedstawiciele wskazanych ustawą instytucji, realizujących zadania z zakresu przeciwdziałania przemocy : Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Mrągowie, Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, Komendy Powiatowej Policji, Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, oświaty, służby zdrowia i Sądu Rejonowego w Mrągowie. Zespół Interdyscyplinarny będzie działał na podstawie porozumień zawartych pomiędzy Burmistrzem Miasta Mrągowo a przedstawicielami instytucji, związanych z realizacją zadań z zakresu przeciwdziałania przemocy w rodzinie. Zespół będzie funkcjonował przy Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Mrągowie.

Alicja Szarek

Tak właśnie postępują politycy gdy istnieje jakiś ważny problem społeczny i gdy nie wiedzą co zrobić albo nie mają zamiaru nic zrobić. Wtedy powołują komisje, zespoły aby pokazać, że coś robią. A w rzeczywistości te komisje i zespoły do różnych spraw nigdy niczego nie załatwiły, niczemu nie zaradziły. Po jakimś czasie wszyscy o nich zapomną. Powołanie takiego zespołu to tylko taka propagandowa wydmuszka.

Starosta Mrągowski Dominik Tarnowski (polityk PO) i Burmistrz Mrągowa Otolia Siemieniec (katolicki polityk Sojuszu Lewicy Demokratycznej) przechwalali się w ostatniej kampanii wyborczej ile to milionów złotych oni wydali na inwestycje w mrągowską ,,oświatę”. Ale Burmistrz i Starosta nie inwestowali w ,,oświatę”. Oni przekazywali nasze wspólne pieniądze właścicielom prywatnych firm budujących lub remontujących szkoły i przedszkola, czyli kapitalistom, ludziom bogatym, aby byli jeszcze bogatsi. Przecież budynki, w których teraz uczą się dzieci i młodzież za kilka lat mogą być wykorzystywane na inne cele. Zatem to nie są inwestycje w ,,oświatę”, ale inwestycje w ,,mury” a pieniądze ,,płyną” do ludzi bogatych.

Zobaczmy zatem co dzieje się wewnątrz tzw. budynków ,,oświatowych” wybudowanych za te miliony złotych. Ale na początku przypomnę, to co wszyscy zapomnieli.

Wszyscy już dawno temu zapomnieli co to jest oświata. Słowo oświata pochodzi od słów oświecenie, oświecić, oświecony. Oświecenie, czyli oświecenie umysłu, to samo co zbawienie, czyli wybawienie od niepamięci kim jesteśmy, świętość, osiągnięcie stanu boskości, osiągnięcie jedności z Bogiem, spełnienie, samorealizacja, nirwana, przebudzenie, czyli osiągnięcie takiego poziomu rozwoju duchowego (uczuciowego – miłość, mądrość i moc) jaki osiągnęli Budda, Jezus, Mahomet, Kryszna, Sathya Sai Baba i wielu innych. Taki jest cel życia człowieka tu na Ziemi. Ale to, co teraz nazywamy oświatą niewiele ma wspólnego z prowadzeniem dzieci i młodzieży ku oświeceniu. Raczej sprzyja utrzymywaniu ich w ciemnocie. Uważam, że w taką ,,oświatę” jaka jest teraz w Mrągowie nie warto inwestować. Teraz tzw. ,,oświata”, czyli nasz system edukacji nie prowadzi do oświecenia. Oto przykłady.

Niedawno korzystałem z komputera w Miejskiej Bibliotece w czytelni dla dzieci znajdującej się w domu kultury w Mrągowie kierowanej przez panią Barbarę Szymańską, która coraz bardziej ogranicza mi dostęp do komputera w publicznym punkcie dostępu do internetu (dom kultury to też placówka oświatowa). Przy sąsiednim komputerze siedział mały chłopiec. Poprosił mnie, abym wpisał mu w wyszukiwarkę internetową ,,Wyspagier.pl”. Zapytałem go, gdzie na klawiaturze jest literka ,,w”?. Pokazał na literkę ,,g”. Zapytałem go czy zna literki? Odpowiedział, że nie zna. Zapytałem go do której chodzi klasy? Odpowiedział, że do drugiej. Opowiedziałem o tej sytuacji paniom pracującym w bibliotece. Usłyszałem odpowiedź – a co to nas obchodzi?

Czy uczeń drugiej klasy szkoły podstawowej dla dzieci niepełnosprawnych powinien już znać alfabet, czy jeszcze nie?

Po chwili powiedział mi, że przyszedł tutaj wcześnie, aby pograć w gry, bo później przychodzą starsi chłopcy, którzy biją go i wyganiają od komputera. Zapytałem go czy powiedział jakiejś dorosłej osobie o tym, że starsi chłopcy go biją? Odpowiedział, że nikomu nic nie powiedział. Zapytałem go dlaczego nikomu nic nie powiedział? Odpowiedział, że wstydził się. Wytłumaczyłem mu, że jeżeli nadal będzie wstydził się i nikomu nic nie będzie mówił o tym, że starsi chłopcy go biją, to oni będą nadal go bili. Jeżeli natomiast powie o tym osobom dorosłym, to może oni powstrzymają tych, co go biją, aby więcej go nie bili. Wytłumaczyłem mu, że ma prawo do obrony. A może bronić się w ten sposób, że powie osobom dorosłym gdy inni go atakują, biją. Oto przykład jak działa nasz system ,,oświaty”. Jaka jest ,,skuteczność” naszego systemu edukacji.

A tak przy okazji, to czego uczą się dzieci grając w gry komputerowe w Miejskiej Bibliotece, czyli w placówce ,,oświatowej”? Odpowiem sam. Uczą się zabijania, czyli najbardziej drastycznej, najbardziej skrajnej formy przemocy fizycznej. To właśnie jest pierwsza z przyczyn przemocy wśród dzieci i młodzieży – wszechobecna przemoc na ekranach telewizorów, na ekranach w kinach, w grach komputerowych na ekranach komputerów, na podwórku, w rodzinie, na stadionach, w szkole, itd. A dzieci tylko naśladują dorosłych w ich zachowaniach. Jak mówi przysłowie ,,czym skorupka za młodu nasiąknie....”. Jestem ciekaw ilu z nich w przyszłości zostanie terrorystami?

Synowi nigdy nie kupiłem zabawki ,,militarnej” - pistoletu, karabinu, korkowca, kapiszonowca, szabli, łuku, itd. Kiedyś syn wgrał do komputera gry z tzw. ,,strzelankami”. Wykasowałem te wszystkie gry. Natomiast wgrałem inne gry. Wyścigi samochodowe, piłka nożna, slalom narciarski, itd. Gdy zorientowałem się, że interesuje się grą na gitarze, szybko dołożyłem mu pieniędzy do jego oszczędności i pojechaliśmy do Olsztyna do sklepu muzycznego, aby tam kupił sobie gitarę, którą sam sobie wybierze. Później gdy zaczynał grać na perkusji, dałem mu pieniądze na perkusję. Wszystko po to, aby odwrócić jego uwagę od przemocy i rywalizacji. Aby miał zajęcie konstruktywne. Aby rozwijał swoje zainteresowanie muzyką.

Jak jest teraz w Mrągowie

Teraz za dobrego ucznia uznawany jest ten, który zapamiętał, czyli nauczył się na pamięć jak najdokładniej jak największą partię materiału. Teraz za dobrego ucznia uznawany jest ten, który bezkrytycznie, jak papuga powtarza to, co dawno temu wymyślił ktoś inny. Teraz za dobrego ucznia uznawany jest ten, który jest posłuszny i ochoczo podporządkowuje się dorosłym.

Drugą z przyczyn przemocy w szkole jest rywalizacja. Teraz nauczyciele uczą rywalizacji, która prowadzi do przemocy psychicznej i przemocy fizycznej. A rywalizacja u przegranych wywołuje gniew, zazdrość, poczucie winy, żal, rozgoryczenie, frustrację, smutek, rozpacz, załamanie, poczucie porażki, poczucie krzywdy, nienawiść, mściwość, agresję. Takie właśnie emocje wyrażają dzieci i młodzież podczas rywalizacji. Takie właśnie emocje wyrażone destrukcyjnie to właśnie przemoc psychiczna i przemoc fizyczna. To atak psychiczny lub atak fizyczny wobec innej osoby. Wśród przegranych w rywalizacji są tacy co, doznali urazów, kontuzji, zostali inwalidami lub zmarli.

Emocje wyrażone podczas rywalizacji to nie tylko radość i zadowolenie ze zwycięstwa przez zwycięzców. Natomiast przegrana jest bezpośrednią przyczyną przemocy. A do rywalizacji i porównywania się zachęcają nauczyciele i rodzice. A Burmistrz Mrągowa i Starosta Mrągowski fundują dyplomy i puchary, nagrody rzeczowe i finansowe dla zwycięzców w rywalizacji. Wszyscy patrzą i podziwiają tylko zwycięzców, a nikt nie zwraca uwagi na to co przeżywają przegrani. Jakie uczucia i w jaki sposób wyrażają przegrani. Zwycięzcą w rywalizacji jest tyko jeden, a przegranymi w rywalizacji są wszyscy pozostali biorący udział w rywalizacji.

Teraz w szkołach jest bardzo dużo przemocy psychicznej i przemocy fizycznej. Dzieci wyzywają się, wyśmiewają, wyszydzają, poniżają, potępiają, przeklinają, popychają, szarpią, biją, itd. Wydawanie milionów złotych na orliki, stadiony, kluby sportowe to nie jest inwestowanie w ,,oświatę”. To jest inwestowanie w rywalizację, która prowadzi do przemocy.

Trzecią z przyczyn przemocy wśród dzieci i młodzieży jest tłumiona energia seksualna, powstrzymywana, blokowana, niewyrażona energia seksualna. Tak twierdza psychiatrzy. Teraz dzieci i młodzież nie wiedzą jak pokierować budzącą się w nich energią seksualną, czyli popędem seksualnym, który jest zjawiskiem zupełnie naturalnym u każdego człowieka. W sprawach seksu ludzie młodzi zachowują się nieporadnie i nieodpowiedzialnie. Nastolatki wkraczają w okres dojrzewania nie rozumiejąc tego, co się dzieje z ich ciałami. Brak im jakiegokolwiek przygotowania. Nie potrafią właściwie ukierunkować rozbudzającego się popędu seksualnego.

Młodzież nie ma wiedzy o metodach antykoncepcji. Potem jest ,,wpadka”, czyli nieplanowana ciąża. Potem jest aborcja lub jeżeli urodzi się dziecko przemoc psychiczna i przemoc fizyczna rodziców wobec niechcianych dzieci. Jeżeli wszystkie dzieci będą chciane i planowane (świadome macierzyństwo i świadome ojcostwo) to nie będzie aborcji i mniej będzie przemocy psychicznej i fizycznej wobec dzieci. Seks w mrągowskich szkołach jest nadal tematem tabu, a blokowana energia seksualna jest źródłem przemocy.

Czwartą przyczyną przemocy wśród dzieci i młodzieży jest bieda, czyli brak zaspokojenia ich podstawowych potrzeb bytowych – mieszkanie, jedzenie, ubranie, leczenie, edukacja, itd. aby przetrwać. Bieda sprzyja wyrażaniu uczuć w sposób destrukcyjny jakie wymieniłem przy opisywaniu rywalizacji. Stąd napady, kradzieże, wybuchy agresji. Tam gdzie pieniędzmi publicznymi dzielą ludzie humanitarni, tam nie ma biedy. Ale mrągowscy politycy nie zamierzają doprowadzić do sytuacji, aby każda osoba teraz biedna miała dochód na jedną osobę w rodzinie przynajmniej na poziomie minimum socjalnego i mogła żyć godnie według standardów przyjętych w krajach Unii Europejskiej.

Piątą przyczyną przemocy jest zbyt mała powierzchnia mieszkaniowa przypadająca na jednego członka rodziny. Stąd częste konflikty o terytorium, oraz fatalny stan socjalny warunków mieszkaniowych w mieszkaniach komunalnych. A w Mrągowie są jeszcze bezdomni. Ale mrągowscy politycy nie zamierzają poprawić fatalnych warunków mieszkaniowych (poprzez remonty mieszkań komunalnych) osób najbiedniejszych mieszkających w mieszkaniach komunalnych, aby oni mogli mieszkać godnie w warunkach mieszkaniowych przyjętych za standard minimum w krajach Unii Europejskiej. Oni wolą sprzedawać mieszkania komunalne ludziom bogatym. A ludzie biedni gnieżdżą się w przepełnionych ruderach, poddaszach, piwnicach, budynkach gospodarczych.

Dzieci z takich rodzin, które nie mogą wyrazić swoich uczuć w domu rodzinnym, wyrażają je destrukcyjnie w szkole. Tam z opóźnieniem następuje wybuch tłumionej, tłamszonej w domu agresji. Przyczyny agresji istniejące w domu uzewnętrzniają się w szkole. Nauczyciela dobrze znają syndrom ,,cichego” dziecka w domu a ,,łobuza” w szkole. Wszelkie przejawy wandalizmu w szkołach to również skutek destrukcyjnego wyrażania uczuć przez dzieci i młodzież.

O tym, że młodzież w Mrągowie pali szkodliwe dla zdrowia papierosy i pije szkodliwy dla zdrowia alkohol już powszechnie wiadomo. Picie alkoholu to szósta przyczyna przemocy. Ludzie młodzi na co dzień skryci, zamknięci w sobie, nie wyrażający otwarcie swoich uczuć, po wypiciu alkoholu otwierają się, puszczają wszystkie blokady uczuciowe i staja się bardzo agresywni. Alkohol powoduje odblokowanie tłumionych emocji.

O tym, że młodzież w Mrągowie zażywa szkodliwe dla zdrowia narkotyki i dopalacze już powszechnie wiadomo i otwarcie o tym rozmawia się. To już nie są w Mrągowie tematy tabu. Ale dlaczego młodzież tak postępuje? Ponieważ młodzież w ten sposób tylko naśladuje dorosłych. Dla młodzieży palenie, picie, zażywanie jest symbolem dorosłości. A dorosłych w ten sposób będą udawać tak długo, dopóki dorośli nie przestana tego robić. Dopóki dorośli będą pić, palić i zażywać.

Teraz szkoły są upolitycznione. Szkołami rządzą politycy. W szkołach realizowane są programy nauczania narzucone przez polityków, które służą do realizacji celów politycznych. Nominacje dyrektorów szkół są nominacjami politycznymi. Dyrektorem szkoły może zostać tylko osoba, która ma rekomendację partii aktualnie rządzącej. Politycy wykorzystują dzieci w swoich różnych kampaniach politycznych. Zwłaszcza dzieci niepełnosprawne. Z nimi politycy dobrze prezentują się na prasowej fotografii lub w migawce telewizyjnej. W ten sposób politycy usiłują zyskać więcej wyborców. W ten sposób politycy tym dzieciom niepełnosprawnym nie pomagają, lecz wykorzystują je do celów politycznych. Cynicznie wykorzystują je w swojej propagandzie politycznej.

Teraz szkoły publiczne są tak naprawdę szkołami katolickimi. Za pieniądze publiczne w szkołach prowadzona jest indoktrynacja religijna tylko jednego związku wyznaniowego – kościoła katolickiego. W szkołach katecheci przekazują dzieciom i młodzieży mity o Bogu wymyślone przez księży. W szkołach państwową ideologią panującą jest katolicyzm. W szkołach jest monopol ideologiczny (światopoglądowy). W szkołach nie ma pluralizmu światopoglądowego.

Teraz w szkołach ponadgimnazjalnych nie stwarza się młodzieży warunków ich rozwoju osobowości, lecz jedną część młodzieży szkoli się jako tanią siłę roboczą dla mrągowskich kapitalistów, aby ci byli jeszcze bogatsi. A drugą grupę młodzieży szkoli się na potencjalnych nowych kapitalistów, czyli wyzyskiwaczy ludzi biednych.

W szkołach prowadzone jest tzw. wychowanie patriotyczno - narodowe, czyli uczy się dzieci i młodzież nacjonalizmu. A nacjonalizm polega na nierównym traktowaniu innych narodów. Polega na wywyższaniu swojego narodu ponad inne narody. W ten sposób uczy się dzieci wrogości wobec innych narodów. W ten sposób podsyca się poczucie zagrożenia ze strony ,,obcych”, czyli innych.

W jednym z mrągowskich przedszkoli dzieci na zakończenia roku przedszkolnego recytują wiersze i śpiewają piosenki wychwalające panią dyrektor przedszkola. A to jest tworzenie kultu jednostki rodem z socjalizmu.

Szkoły w Mrągowie są bardzo konserwatywne i bardzo zapóźnione w stosunku do tego, co jest w szkołach w krajach wyżej rozwiniętych cywilizacyjnie. Takich jak Szwecja, Norwegia czy Szwajcaria. Mrągowska ,,oświata” jest bardzo zacofana w stosunku do tego, co dzieje się w edukacji w dużych miastach w Polsce. Dlatego część rodziców posyła swoje dzieci do szkół ponadgimnazjalnych w większych miastach (Kętrzyn, Olsztyn). Dlatego właśnie tak dużo młodzieży wyjeżdża na stałe z Mrągowa do dużych miast lub do krajów wyżej rozwiniętych cywilizacyjnie i do Mrągowa już nie wraca. Ponieważ w Mrągowie nie widzą możliwości swojego rozwoju. Tam gdzie wyjeżdżają jest więcej wolności, więcej swobód obywatelskich, a mniej ograniczeń, zakazów i nakazów.

Kierunek migracji młodzieży jest zawsze tylko jeden – tam gdzie jest więcej wolności słowa, więcej wolności działania. Tam gdzie jest więcej wolności, tam jest wyższy standard życia materialnego. Tam gdzie jest totalitaryzm, tam jest bieda. Skoro młodzież na stałe wyjeżdża z Mrągowa, to znaczy że w Mrągowie jest za mało wolności, a za dużo różnego rodzaju ograniczeń. W Mrągowie nie odeszliśmy jeszcze daleko od socjalizmu i dominującego wtedy sposobu myślenia i sposobu działania. Uważam nawet, że wracamy do socjalizmu. Zwłaszcza dotyczy to osób sprawujących władzę nad edukacją w Mrągowie.

Pragnienie doświadczenia wolności to podstawowy cel każdego człowieka. A system oświatowy powinien temu sprzyjać a nie ograniczać, czyli pętać różnymi zakazami, nakazami, kontrolowaniem, inwigilacją (monitoringiem kamerami). A właśnie tym zajmują się politycy, księża i dziennikarze (ideolodzy). I te same metody przenoszą do szkół. To dlatego mrągowska ,,oświata” jest na tak niskim poziomie, dlatego w Mrągowie jest tak dużo ludzi biednych, dlatego jest tak dużo przemocy i dlatego tak dużo młodzieży ucieka z Mrągowa.

Nasz system edukacji to system represji oparty na karach, zakazach, nakazach, ograniczeniach. Nasz system ,,wychowawczy” to nie edukacja lecz indoktrynacja. To właśnie przeciwko takiemu systemowi represji i indoktrynacji szkolnej młodzież buntuje się uciekając ze szkoły, czyli wybierając wagary. Wagary to skutek braku wolności i zbyt dużych ograniczeń w szkole.

Jak może być w Mrągowie

Warto inwestować w oświatę, która polega na rozwijaniu samodzielności myślenia, myślenia pozytywnego, samodzielnego poszukiwania nowych rozwiązań różnych problemów, na rozwijaniu umiejętności krytycznego myślenia. Nauczyciele powinni położyć główny nacisk na rozwijanie zdolności, talentów, predyspozycji, zamiłowań, pasji, na rozwój uczuciowy dzieci i młodzieży, a nie na zapamiętywanie. Nauczyciele powinni dawać uczniom możliwość wybory wiedzy jaką chcą opanować i wolność wyboru zdolności jakie chcą rozwijać. Ale co tu mówić o takim zakresie swobody wyboru, skoro teraz młodzież ze szkół średnich nawet nie może sobie wybrać miejsca na widowni w domu kultury podczas imprez (podczas ,,szkolnych spędów” do domu kultury). Mogą siadać tylko w miejscu wyznaczonym przez nauczycieli lub pracowników domu kultury.

Nauczyciele powinni uczyć świadomego podejmowanie decyzji. Powinni uczyć szacunku dla siebie i dla innych, uczciwości, tolerancji i akceptacji wobec innych. Powinni uczyć odpowiedzialności za swoje słowa i za swoje czyny. Powinni uczyć na czym polega prawo przyczyny i skutku. Powinni uczyć przestrzegania zasady wolności słowa każdego człowieka i przestrzegania zasady równego i godnego traktowania każdego człowieka. Poszanowania prawa do prywatności i prawa do intymności każdego człowieka. Powinni skoncentrować się na wychowaniu, a nie na pamięciowym opanowaniu materiału programowego.

Pedagodzy i psychologowie szkolni powinni uczyć dzieci i młodzież otwartego, konstruktywnego i odpowiedzialnego wyrażania swoich uczuć, czyli w taki sposób aby nikogo nie atakować psychicznie i fizyczne. Przecież każda wypowiedź i każdy czyn człowieka jest wyrażeniem jakiegoś uczucia. A wychowanie właśnie polega na tym, aby nauczyć dzieci i młodzież jak wyrażać swoje uczucia konstruktywnie, czyli bez atakowania psychicznego i fizycznego. Pedagodzy i psychologowie szkolni powinni pomagać uczniom uwolnić się od wstydu, poczucia winy i od strachu.

Mogliby uczyć medytacji, dyskutowania bez atakowania dyskutanta, negocjowania, zawierania kompromisów, podejmowania decyzji w grupie, czyli współdecydowania. Uczyć dzieci samoorganizacji w grupie i samorządności. Powinni zachęcać młodzież do różnych działań wolontariackich, humanitarnych, pomagania, dzielenia się wszystkim.

Wszyscy pracownicy szkoły mogliby utworzyć samorząd szkolny, który decydowałby o wszystkich najważniejszych sprawach szkoły. Wszyscy pracownicy szkoły mogliby wybierać dyrektora szkoły, tak jak wybierany jest wójt i burmistrz w wyborach powszechnych przez wszystkich mieszkańców gminy. Tutaj więcej o samorządności:

http://interia360.pl/artykul/samorzadnosc,39579

Nauczyciele, pedagodzy i psycholodzy szkolni powinni prowadzić w szkołach zajęcia z profilaktyki zdrowotnej, zdrowego odżywiania, edukacji seksualnej, edukacji ekologicznej, przekazywać wiedzę o rozwoju duchowym, czyli o rozwoju uczuciowym, przekazywać wiedzę o podstawowych prawach człowieka. Ale podstawą systemu oświatowego powinna być zasada mówienia prawdy w każdych okolicznościach. W szkołach należałoby zwiększyć ilość zajęć ruchowych, ale traktowanych jako zabawa i rozrywka bez rywalizacji. Dzieci od najmłodszych lat powinny uczyć się współdziałania i współpracy, a nie rywalizacji.

W ten sposób rodzice i nauczyciele mogliby organizować dzieciom i młodzieży zajęcia aby powstrzymać negatywne zjawiska w ich zachowaniach. Warto inwestować w oświatę nie ograniczającą wolności uczniów, sprzyjającą ich rozwojowi osobowości, odpolitycznioną, bez religii, wolną od nacjonalizmu i rywalizacji. A wtedy mniej będzie przemocy w szkołach i w domach rodzinnych.

Dlatego warto inwestować w model oświaty jaki opracował Rudolf Steiner. Zapoznaj się z metodami szkoły Waldorffa, które opracował.

Informacje o pedagogice Waldorfskiej

http://www.szkola-waldorfska.bielsko.pl

Literatura przedmiotu

http://www.szkola-waldorfska.bielsko.pl ... ratura.htm

Placówki Waldorfskie w Polsce

http://www.szkola-waldorfska.bielsko.pl ... acowki.htm


myślę i czuję, a więc istnieję.

radek
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: zenon ryszard kakowski
Oceń artykuł:

(0)